LIST NA DZIEŃ DOBREGO SŁOWA

2

To wyjątkowy tekst, inspirowany Listem Boga z książki Oga Mandino Największy cud świata. List napisałam na potrzeby książki, nad którą aktualnie pracuję zatytułowanej „Najważniejszy związek” i dogłębnie omawiającej temat poczucia własnej wartości. Usłyszałam od kogoś, że choć przesłanie listu z książki Mandino jest piękne, to jednak pisany jest językiem momentami dość ponurym. Pytanie czy poprawi nam wtedy samopoczucie tak, jak powinien. Postanowiłam wtedy napisać list, który chwalić będzie potęgę człowieka ale napisany będzie pozytywnym językiem – dobrym słowem. Zrobiłam to,  skracając przy okazji ten długi list, zostawiając tylko przesłanie naszej wielkości. Nie ma lepszego momentu niż Dzień Dobrego Słowa, aby się tym podzielić z Innymi. Dzielę się zatem.

Do Ciebie

Przyjmij te słowa

Bóg czuje to, co Ty czujesz.. Widzi co się dzieje i wie, że nie zawsze jest tak, jakbyś tego chciał i jakby było lepiej dla Ciebie i świata. Słyszy Cię i pragnie Ci pomóc, nie zmieniając jednak Twojej rzeczywistość, ale uświadamiając Ci moc, którą dostałeś od Niego po to, by spełniać dziecięce marzenia, wykorzystać talenty i zdolności, odzyskać godność i tożsamość i patrzeć na siebie z dumą i zadowoleniem.

Zamień iluzję człowieka na człowieka prawdziwego: pełnego wdzięku, urody ciała, prężności ruchu, jasności umysłu i piękna mowy.

Jesteś najwyższą kreacja na ziemi. Jesteś cudem.

 

Wraz z pierwszym oddechem dostałeś Boże błogosławieństwo i obietnicę siły. Życie zatarło ten ślad. Pora poczuć go znów. Zmień myśli i przekonania, uwierz, że Bóg wciąż jest z Tobą.

Poczuj tę chwilę.  Niech będzie cezurą, linią demarkacyjną, nowym początkiem. Dzisiaj są Twoje prawdziwe narodziny. Zapamiętaj tę datę.  Zapal świeczkę na urodzinowym torcie. Zacznij grać główną rolę w spektaklu Twojego życia.

Poczuj rękę Boga na swojej głowie. Słuchaj mądrości, którą Ci przekazał w momencie narodzin i którą teraz sobie przypominasz:

 

Jesteś największym cudem Boga. Jesteś największym cudem świata.

 

Uwierz w to, nawet jeśli tego nie czułeś. Bóg wciąż posyła proroków, mędrców, artystów, naukowców filozofów i ludzi o otwartym sercu z wieścią o Twojej boskości, o Twoich niezmierzonych możliwościach.

Jesteś dziełem niezwykłym, obdarzonym rozumem, nieograniczonymi zdolnościami, które wyrazić możesz ciałem, ruchem, działaniem. Możesz poruszyć góry czyli dokonać pozornie niemożliwego. Uwierz w to! Wróć na swoją drogę do szczęścia.

 

Oto wykaz tego, co dostałeś, a co zapewnia ci możliwość osiągania wszystkiego, czego naprawdę pragnie twoje serce: Masz wzrok, oczy ze stoma milionami receptorów pozwalających ci poruszać się bezpiecznie ale także cieszyć się własnym pięknem i pięknem stworzenia. To dar pierwszy. Masz słuch. Dwadzieścia cztery tysiące maleńkich rzęsek w każdym Twoim uchu pomaga ci słyszeć wszystko czego potrzebujesz, by żyć. Ale słyszysz i to, co może radować Twoje serce: szum wody, śpiew ptaków , muzykę i  mistrzów opery. Słyszysz też słowa, w tym te najpiękniejsze, jak kocham cię. To drugi dar. Jako jedyne z boskich stworzeń potrafisz mówić. Słowami możesz uspokoić, podnieść na duchu, pobudzić do działania, pocieszyć i uczyć. Możesz też prosić i dziękować.  Możesz wyrażać siebie i możesz powiedzieć: kocham cię. To trzeci dar. Poruszasz się. Możesz chodzić, biegać, tańczyć i wykonywać wszelkie potrzebne w działaniu ruchy. W Twoim ciele jest złożony układ pięciuset mięśni, dwustu kości i dwunastu kilometrów nerwów. A wszystkie one współdziałają, by spełniać twoje życzenia. Czasem chronią Cię bez Twojej świadomości. To czwarty dar. Jesteś kochany, zawsze jest ktoś, kto Cię kocha. Na pewno Bóg Cię kocha. A Ty kochasz? Wiedz, że tajemnicą miłości jest to, że aby otrzymywać miłość, trzeba ją dawać, sobie i innym. Nie licz na odwzajemnienie.  Miłość jest darem, za który nie chce się niczego w zamian. Sama w sobie jest nagrodą. Miłość dostaje się od Boga. Związki trzeba tworzyć, także ten z samym sobą. To może być Twój najważniejszy związek. Dar miłości policz jako dwa dary.  Masz serce, które pracuje, byś żył. Dotknij piersi, poczuj jak pulsuje dniem i nocą,  rok po roku, trzydzieści sześć milionów uderzeń rocznie kiedy śpisz i kiedy czuwasz, pompując krew przez około sto tysięcy kilometrów żył, tętnic i naczynek. Prawie dwa i pół miliona litrów na rok. A to nie wszystko. W sercu Bóg ukrył kontakt do Siebie, intuicyjny drogowskaz właściwych wyborów i zachowań.  To już siódmy dar. Masz skórę. To prawdziwy cud natury. Wymaga tylko, abyś ją z miłością pielęgnował. Zużywają się  najtwardsze metale, ale nie ta żywa powłoka, w którą Cię Bóg przyodział. Ona stale się odnawia, nowe komórki zastępują stare, co jakiś czas stajesz się nowym człowiekiem. A dziś Ty nowy psychicznie możesz zastąpić tego starego. To dar ósmy. Masz płuca, których sześćset milionów pęcherzyków nieprzerwanie filtruje życiodajny tlen, zarazem usuwając z ciała niszczące gazy. Możesz żyć nawet w środowisku, o które jako ludzie nie dbamy właściwie. To dziewiąty dar. Masz życiodajny płyn. Pięć litrów  krwi zawiera dwadzieścia dwa tryliony krwinek, a każda krwinka miliony cząsteczek; atomy wewnątrz każdej cząsteczki wykonują ponad dziesięć milionów drgań na sekundę. W każdej sekundzie dwa miliony krwinek zastępowane są dwoma milionami nowych w procesie zmartwychwstania, który trwa od Twoich pierwszych narodzin. To dar dziesiąty. Twój mózg jest najbardziej złożoną strukturą we wszechświecie. W tym półtorakilogramowym narządzie mieści się trzynaście miliardów komórek nerwowych, ponad miliard bilionów cząsteczek białka. Możesz zapamiętać każde wrażenie, każdy dźwięk, smak, zapach, ruch. Wszystkie wydarzenia Twojego życia czekają tylko, byś je sobie przypomniał. Wykorzystując mózg i serce możesz myśleć i tworzyć. Jesteś w tym podobny do Boga, choć skala Twojego tworzenia jest inna. Mózg kontroluje ciało, czyli umysł je kontroluje. To on jest szefem. Ten dar także liczyć należy dwukrotnie. Energia atomów tkwiąca w Tobie wystarczy, do wszystkiego co chciałbyś zrobić. To dar trzynasty.

 

Jesteś zatem bogaczem i sprawcą! Jesteś podmiotem.
Masz tak wiele, pamiętaj o tym  na co dzień. Pamiętaj i miej nadzieję.

 

Poznaj teraz prawa szczęścia i powodzenia:

Oto pierwsze: Już teraz posiadasz wszystkie dary potrzebne do zdobycia wielkiej chwały. Są one Twoim skarbem, narzędziami, którymi będziesz budował, począwszy od dzisiaj, podstawy nowego, lepszego życia. Już jesteś największym bożym cudem.

Drugie prawo brzmi następująco: Pokaż światu swoją cudowność, wynieś ją na światło, a ludzie obsypią Cię złotem. Głoś swoją cudowność. Ceń swoje dary i bądź świadom talentów, swojej wielkości. Wybacz sobie wszystko, co tylko przychodzi Ci do głowy. Bóg Ci wybacza. I bądź odtąd dumnym sobą. Jesteś rzadkim klejnotem. Pomyśl o obrazie Rembrandta, rzeźbie Degasa, skrzypcach Stradivariusa albo sztuce Szekspira. Twórcy tych dzieł to mistrzowie. Ale każde z tych dzieł ma sobie podobne. Ty nie masz! Jesteś najcenniejszym skarbem na ziemi, bo wiesz, kto Cię stworzył i wiedz, że jesteś jedyny. Nigdy nie było nikogo dokładnie takiego samego jak Ty. Nigdy, aż po kres wszelkiego istnienia, nie będzie nikogo takiego jak Ty. Doceniaj Swoją niepowtarzalność, jedyność. Z ciała Twego ojca w chwili najwyższego uniesienia wytrysnęła olbrzymia ilość nasionek miłości, ponad czterysta milionów. Przetrwało jedno nasionko. Ty jedyny przetrwałeś w przyjaznym cieple matczynego ciała, szukając swojej drugiej połówki, pojedynczej komórki tak maleńkiej, że potrzeba by takich ponad dwa miliony, by wypełnić skorupkę żołędzia. Znalazłeś tę nieskończenie małą komórkę, złączyłeś się z nią i rozpocząłeś nowe życie. Twoje życie. Dwie komórki złączyły się, tworząc już tym samym cud: setki genów zawierających się w każdym z dwudziestu trzech chromosomów każdej z nich określą wszystkie Twoje cechy, kolor oczu, Twój wygląd, wielkość mózgu. Tak za pośrednictwem materii Bóg stworzył Ciebie! Jedynego w swoim rodzaju. Najrzadszy z rzadkich klejnotów, bezcenny skarb, istotę wyposażoną w zalety umysłu, mowy, powierzchowności, zdolność poruszania się i działania, niepodobną do nikogo, kto kiedykolwiek żył, żyje czy żyć będzie.Idź zatem własną drogą, nie śladami Twojego brata.
Mów swoim głosem, nie naśladuj mowy Twoich przywódców.

 

Bądź sobą. Nie rób niczego tylko dlatego, że inni tak robią.
Słuchaj siebie, swojego umysłu, serca. Twoja droga może być inna. 

 

Wiele stuleci temu prawo to ogłoszono Twoim pradziadom ze szczytu góry. Niektórzy go posłuchali i zdobyli szczęście, wykształcenie, złoto, spokój ducha. Większość nie posłuchała, lecz szukała sposobów magicznych, krętych ścieżek albo oczekiwała, że szczęśliwy traf przyniesie im życiowe bogactwa. Przyjmij tę boską radę, a będziesz miał sukces i szczęście. Trzecie prawo przekazywane ustnie bądź w pismach, nigdy nie zawiodło: A kto by Cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie. Przestrzeganie tej rady przyniesie Ci bogactwa i uznanie, o jakich nie śniłeś. Przejdź następną milę! Jedyny pewny sposób osiągnięcia sukcesu to służyć więcej i lepiej niż się od Ciebie oczekuje, niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy. Pracując tylko tyle, ile Ci każą, czy za ile Ci płacą, skażesz się na mierność, w najlepszym wypadku – na przeciętność. Jeśli nie będziesz żywił żalu, że praca Twoja warta jest więcej niż to, co otrzymujesz, wahadło życia cofnie się jutro, zwracając Ci wszystko dziesięciokrotnie. Człowiek przeciętny nie idzie następnej mili, bo uważa, że na tym traci, ale Ty nie jesteś przeciętny. Wykaż się inicjatywą i zasłuż na przywilej dodatkowej mili. To możliwe, że nie dostaniesz zapłaty za pracę, którą wykonałeś, tak jak możliwe jest i to, że dostajesz zapłatę za pracę, której nie wykonałeś. Tylko wtedy się nie dziwisz… Czekaj cierpliwie na nagrodę od świata. Im dłużej jej nie otrzymujesz, tym lepiej dla Ciebie… Procent składany od składanego procentu to największa korzyść z tego prawa. Na sukces można jedynie zasłużyć, domaganie się go na wiele się nie zada. I wciąż pamiętaj: Jesteś boskim cudem. Jesteś największym cudem świata.

 

Poznałeś prawa osiągania szczęścia i powodzenia:
Licz swoje dary! Głoś swoją cudowność! Przejdź następną milę! Bądź cierpliwy w kroczeniu naprzód.

 

Nic się nie zmieniło… poza Tobą; ale Ty jesteś wszystkim. Odważnie wejdź w nowe życie. Oswajaj ryzyko. Zwycięstwo jest dla tych, co to zrobią. Teraz wiesz, że jesteś cudem. Jako cud jesteś nieustraszony. Bądź dumny. Nie jesteś chwilowym kaprysem ani efektem ślepego przypadku. Jesteś swobodnym przejawem Boskiej Miłości. Stworzył Cię celowo. Poczuj Jego dłoń. Usłysz Jego słowa. Potrzebujesz Go tak, jak On potrzebuje Ciebie. Razem z Bogiem  odbudujesz świat; nawet jeśli to wymaga cudu. Ty jesteś cudem. Bóg jest cudem. I teraz macie siebie nawzajem. Bóg zawsze miał w ciebie wiarę. Przez wszystkie te lata, od  stworzenia, nie czynił żadnych ulepszeń. Jak bowiem można ulepszyć cud? Spoglądał na Ciebie z zachwytem i był zadowolony. Bądź i Ty zadowolony. Nie poprawiaj tego, co jest cudem! Dostałeś ziemię, stałeś się jej panem. Następnie Bóg położył raz jeszcze rękę na Tobie i dał Ci dary, których nie mają inne stworzenia: Masz moc myślenia, moc miłości, moc woli. Dostałeś moc śmiania się i moc wyobraźni. Masz moc tworzenia, planowania i mowy. Dostałeś moc modlitwy.

Bóg stworzył dzieło doskonałe, największy cud, pełną żywą istotę. Potrafisz się przystosować do każdego klimatu, znosić różne warunki i wyzwania. Potrafisz rządzić swym przeznaczeniem bez boskiej interwencji. Potrafisz działać na podstawie wrażeń i odczuć, jednocześnie myśląc i rozważając, jakie działanie będzie najlepsze dla Ciebie i całej ludzkości. Bóg dał Ci jeszcze jedną moc, moc tak wielką, że nie posiadają jej nawet aniołowie. Dostałeś wolność wyboru.

 

Masz absolutną władzę nad Swoim losem.
Kształtujesz siebie zgodnie w własną wolną wolą.

 

Ani niebiański, ani ziemski z natury, uzyskałeś wolność formowania siebie wedle własnego życzenia. Dlatego czwarte prawo szczęścia i powodzenia to: Używaj mądrze swej wolnej woli. Wybieraj miłość. Wybieraj śmiech. Wybieraj tworzenie. Wybieraj wytrwałość. Wybieraj pochwałę. Wybieraj uleczanie. Wybieraj dawanie. Wybieraj działanie. Wybieraj rozwój. Wybieraj modlitwę. Wybieraj życie.

W Tobie jest wszelka moc; nagromadzone uczynki i myśli, zawiodły Cię w miejsce gdzie byłeś. To był twój wybór, nie Boga. Ale teraz wyrosłeś wysoki i mądry i Twoje będą wszelkie owoce ziemi.

 

Jesteś czymś więcej niż skończonym bytem: Ty się stajesz.

 

Zdolny jesteś do wielkich cudów. Twoje możliwości są nieograniczone. Jako człowiek opanowałeś ogień, pokonałeś grawitacje, zdobyłeś niebiosa, przywracasz do zdrowia , potrafisz dbać o rośliny, dostarczać im wody i chronić je. Bądź zatem dumny ze swoich talentów i osiągnięć. Ciesz się każdym dniem, dzisiaj… i jutro, zawsze.
Teraz Ty dokonałeś największego cudu świata:  narodziłeś się ponownie… Tak samo jak poprzednio,możesz wybierać. Wybór należy do Ciebie. Wyłącznie do Ciebie. Bóg może się tylko przyglądać, tak jak przedtem – z dumą lub smutkiem.

Zapamiętaj więc cztery prawa szczęścia i powodzenia: Licz swoje dary. Głoś swoją cudowność. Przejdź następną milę. Używaj mądrze swej mocy wolnej woli. I zapamiętaj jeszcze jedno, które dopełni te cztery:

 

Rób wszystko z miłością – miłością do siebie, miłością do ludzi, miłością do Boga.

 

Wyciągnij rękę, uchwyć boską dłoń i wyprostuj się. Poczuj skrzydła. Lataj!

Dzisiaj Ci obwieszczono:  JESTEŚ NAJWIĘKSZYM CUDEM ŚWIATA

 

Z miłością

Iwona Majewska-Opiełka

 

Skróciłam tekst, niektóre kwestie ujęłam inaczej, ale jest tu również kilka dosłownych cytatów.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Popłakałam się… jak za pierwszym razem, kiedy czytałam „List od Boga”. Nigdy wcześniej, żadna książka nie wywołała tak wielkiego poruszenia w moim sercu.
    Dziękuję Pani Iwonko za tę piękną wersję listu.
    Czuję w głębi serca, że książka, nad którą Pani dzisiaj pracuje, będzie tym, czego tak bardzo szukam od wielu lat. Sam tytuł już mówi wiele i bardzo mi się podoba.

    Kiedy na „Drodze do…” test na poczucie własnej wartości obnażył moje, tak bardzo niskie, że aż prawie żadne, byłam przekonana, że potrzeba mi takiej lektury od mojego Mistrza. Od Pani. Z sercem na dłoni czekam na tę, tak czuję – najważniejszą książkę mojego życia.

    Z miłością i wdzięcznością
    Alicja.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here