Ku doskonałości

5

Do napisania tekstu zainspirowała mnie rozmowa Pawła Kapicy z Iwoną Demską w gdańskim Radiu Plus. Paweł jest trenerem ASDIMO i znakomitym animatorem czegoś, co można już nazwać  ruchem (no, może ruszkiem)  skutecznego działania w Polsce. To On otwiera swoimi zajęciami większość Klubów Skutecznego Działania. Dziś właśnie staruje Klub w Zielonej Górze, gdzie można będzie Pawła spotkać. Iwona Demska jest znakomitą dziennikarką radiową. Bardzo Ją lubię i szanuję, ponieważ jest zawsze przygotowana do rozmowy z gościem… co nie jest znowu takie popularne i oczywiste wśród dziennikarzy.  Do rozmowy, której mogą Państwo tu posłuchać, jest również przygotowana, dzięki czemu słuchacze mogą się wiele dowiedzieć.

Niejako w uzupełnieniu chcę coś napisać. Słuchając tej audycji miałam wrażenie, że Pani Iwona uważa, że ludzie, którzy wspierają rozwój innych, to psycholodzy albo… pełniący  funkcję psychologów.  Kilka razy sugerowała, że Paweł, choć psychologiem nie jest, pełni poniekąd taką rolę, prowadząc zajęcia rozwojowe. Sądziła też, że Covey jest psychologiem, a kiedy goość zaprzeczył, powiedziała coś, co znowu wskazywać mogło na to, że robi on psychologiczną robotę. Stephen R. Covey jest doktorem pedagogiki (tak chyba moglibyśmy może nazwać education) i nie pełni roli psychologa.  Jest  autorem koncepcji, która ogarnęła świat, w której jest i pedagogika i psychologia, filozofia, prakseologia i religioznawstwo.  Ja jestem psychologiem, jednak z ponad dwudziestu trenerów ASDIMO tylko dwie osoby skończyły psychologię. Tak chciałam. Nie szukałam psychologów, bynajmniej.

Nie trzeba być psychologiem, aby stymulować rozwój innych.

Powiem więcej – czasem bycie psychologiem może to utrudniać. Zwłaszcza, jeśli jest się przyzwyczajonym do terapeutycznych kontaktów z ludźmi.
Trenerzy ASDIMO wspierający indywidualny rozwój ludzi i  firm, inspirują do działania, podają metody, jakimi można zadbać o własny wzrost, dają narzędzia pozwalające to zrobić; mogą też prowadzić taki proces i porządkować indywidualne działania ludzkie tak, by szybciej dawały efekt.  Mają wiedzę psychologiczną niezbędną do tego, by wspierać ludzi w samodoskonaleniu, wiedzę z zarządzania, by wspierać firmy w skutecznym działaniu, a także wiedzę z innych dziedzin (edukacja, sprzedaż, zasady produkcji czy podstawy logistyki) ale przede wszystkim sami są autorami siebie.

Autorzy siebie sami dbają o swoją kreację, wzmacniają w sobie to,
co im się podoba i pozbywają się tego, czego nie chcą mieć. 

Powiększają swoją zasobność psychologiczną – budują charakter, polepszają komunikację, zarządzanie sobą w czasie, uczą się odważnie budować wizję życia, następnie planować jej realizację  i tworzyć strategię osiągania konkretnych celów. Uczą się działać skutecznie.   Takim człowiekiem przede wszystkim powinien być skuteczny trener. Powinien być wzorem, nie tylko człowiekiem, który wie jak coś zrobić.

Jest jeszcze jedna sprawa: nie chciałabym, aby ktokolwiek sadził, że jeśli ludzie uczestniczą w zajęciach Klubu Skutecznego Działania, Dniach Siły czy innych szkoleniach zwiększających skuteczność działania i radość z życia, potrzebują pomocy… Tak można odebrać niektóre fragmenty wspominanej rozmowy.

Nie trzeba potrzebować pomocy, by chodzić na szkolenia. T, co trzeba mieć , to – potrzebą rozwoju, chęć dążenie ku doskonałości.

Każdy z nas może być lepszy, skuteczniejszy, szczęśliwszy.

Uczestniczenie w spotkaniach Klubów albo bywanie na szkoleniach daje taką szansę. Nie tylko dostaje się wiedzę i buduje właściwą postawę, przebywa się również w fantastycznej atmosferze tworzonej przez wyjątkowych ludzi. Wszak na takie spotkania przychodzą ludzie niezwykli, tacy, którzy już sporo zrobili w swoim życiu, a pragną zrobić jeszcze więcej. Ja także chodzę na szkolenia ilekroć mam taką możliwość.

Szkolenia, Kluby Skutecznego Działania i inne formy psychodydaktyki a w wypadku ASDIMO – logodydaktyki nie zastępują psychoterapii i nie mają nic wspólnego ze zdrowiem psychicznym, załamaniami, poważnymi kłopotami i depresjami. To praca nad sobą w kierunku doskonałości. Często się zdarza, że pomaga komuś rozwiązać ważny problem, albo na nowo pokochać życie, jednakże nasze działania kierujemy raczej do ludzi, którzy chcą mieć… jeszcze lepiej.

Pewno nie można osiągnąć doskonałości. Zresztą: co to znaczy doskonałość? Na pewno jednak każdy z nas może stawać się coraz lepszym człowiekiem i w być najlepszym efektem potencjału, jak w nim się znajduje. Ja mogę być najlepszą Iwoną Majewską-Opiełką. Wręcz doskonałą. Paweł Kapica może być najlepszym Pawłem. I każda inna osoba może stać się pełną ekspresją swoich możliwości.

Zapraszam do wysłuchania audycji, zapraszam do uczestnictwa w spotkaniach Klubu Skutecznego działania, do zostania członkiem naszej wielkiej społeczności klubowej. Zapraszam na nasze szkolenia!

 

PODZIEL SIĘ

5 KOMENTARZE

  1. Rzeczywiście, udział w takich zajęciach może zmienić nasze życie. Widzę to na własnym przykładzie :-) Tak na marginesie- kupiłam „7 nawyków skutecznego działa” :))

  2. Pani Iwono – po raz pierwszy nie przeczytałam Pani wpisu w całości. Już po pierwszych słowach, że Klub Skutecznego Działania był w Zielonej Górze… Jak mogłam takie wydarzenie przeoczyć! Mam wielką okazję do poćwiczenia swojej proaktywności. Zafundowałam sobie lekcję bolesną, ale mam zamiar wyciągną z niej jak najwięcej nauk i zadziałać jak osoba pozytywnie myśląca. Mój pierwszy krok to zapisanie się do Klubu Skutecznego Działania.
    Bardzo dziękuję, za „Metamorfozy”. Płyta jest dla mnie dużą inspiracją.
    Bardzo dziękuję za „Drogę do siebie”, którą obecnie czytam i dzięki której tę drogę odnajduję.
    Pozdrawiam.

  3. A ja piszę i piszę o tych klubach… A wchodzi Pani na naszą stronę ASDIMO na fb. Będziemy w Zielonej Górze za miesiąc. Pozdrawiam :-)

  4. Pani pisze, a ja czytam i marzę, że będziecie w Zielonej Górze. Teraz sobie to uświadamiam, że chyba po prostu nie wierzyłam, że zaistniejecie w Zielonej tak szybko. I dlatego nie sprawdzałam terminów spotkań KSD.
    Dziękuję za miłą informację :-) oraz za powrót wiary w to, że marzenia mogą spełniać się tak szybko :-).

  5. Zaproponowałam koleżance udział w spotkaniu Klubu o poczuciu własnej wartości i w odpowiedzi usłyszałam, że poczucie własnej wartości to ona akurat ma, więc nie ma sensu, żeby na spotkanie przychodziła. To kolejny przykład na to, że niektórzy uważają, że na tego typu spotkania przychodzą ludzie potrzebujący pomocy. Dla mnie spotkania z ludźmi są kolejną okazją na wzbogacanie siebie, spojrzenie na świat oczami innej osoby, nabranie dystansu do pewnych spraw, którymi codziennie żyję. To okazja na spotkanie ludzi spełnionych, zadowolonych z tego co mają, kim są, a jednocześnie ciągle ciekawych i poszukujących rozwiązań na jutro. No i przede wszystkim to okazja na „pobranie” tej dobrej energii płynącej od innych. Albo raczej na wymianę energii, bo od siebie też można bardzo wiele dac innym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here