Kompas i motyl

1

kompas_i_motyl_zDSChcę wzrastać. Chcę być lepszy.
Wzrastasz. Wszyscy wzrastamy.
Jesteśmy stworzeni, aby się rozwijać.
Albo ewoluujesz, albo znikasz

Tupac Shakur

 

Pierwsza przedstawiona mi propozycja  okładki mojej najnowszej książki Logodydaktyka. Droga rozwoju przedstawiała kobietę rzucającą w morską toń koło ratunkowe. Ładna… tyle, że…nie do końca na temat rozwoju. Nie do końca bowiem czujemy czym jest rozwój.  Troska o rozwój osobisty jest w Polsce ciągle czymś nowym. A ponieważ często zajmują się tym psycholodzy, łączy się rozwój z psychologią. Psychologia przez lata całe wyrobiła sobie opinię tej, która ratuje, pomaga, która wkracza w czyjeś życie (najczęściej w formie terapeuty lub poradni zdrowia psychicznego) wtedy, kiedy ktoś już sobie nie radzi z otaczającą go rzeczywistością albo bardzo cierpi. Do psychologa szło się… i ciągle idzie po pomoc.

Od kilkudziesięciu lat istnieje wprawdzie psychologia pozytywna (w Polsce w powijakach) która nie zajmuje się ciemną stroną ludzkiego życia ale raczej tą jasną i nie interesuje jej jak wyjść z depresji, toksycznego związku, jak pozbyć się agresji czy zapanować nad frustracją… (Czy zauważyli Państwo, że od samych tych słów robi się jakoś tak ciężej?) Psychologię pozytywną interesuje raczej to co trzeba robić i jak żyć, aby być szczęśliwym, zdrowym człowiekiem i aby tworzyć dobre relacje z otaczającym nas światem.

 

Co za zmiana! Wystarczy, że inaczej postawi się pytanie czy problem, a już odpowiedzi i rozwiązania są wynikiem zupełnie innego sposobu myślenia. Założenie w tym wypadku jest takie:

Możemy być szczęśliwi, mamy do tego prawo i potencjał. Dowiedzmy się zatem od czego zależy nasz dobrostan. Spójrzmy co trzeba zrobić, aby to szczęście odczuwać.

Nie pomocy potrzebujemy ale wskazówki, wsparcia, stymulacji. Zawsze może być w jakiejś dziedzinie naszego życia lepiej,  a  my sami możemy w coraz większym stopniu korzystać z potencjału, jaki mamy w sobie, bez względu na to na jakim poziomie się znajdujemy.

 

Nie koło ratunkowe jest nam potrzebne ale raczej kompas, odpowiednia wiedza,
którą SAMI musimy pozyskać i uwewnętrznić – poczuć.

 

To, że komuś nie udaje się spełniać marzeń czy realizować wszelkich celów to nie znaczy, że jest z nim coś nie tak… To, że ktoś popełnia po drodze błędy nie dowodzi, że nie potrafi działać… To, że nie wszystko w życiu układa się jak po różach, nie znaczy, że czyjeś życie jest niedobre albo że taka osoba  potrzebuje pomocy.

W życiu w ogóle nie wszystko układa się po różach i nie wszystkie marzenia się realizuje, a nawet nie wszystkie cele osiąga. Wyzwania – te przysłowiowe kolce róż też mogą być przyczynkiem do rozwoju.

 

Ja sama ciągle się rozwijam, wciąż nad sobą pracuję, zmieniam, szukam lepszych dróg do spełnienia, eksploruję. Czy potrzebuję koła ratunkowego? Nie. Kompasu? Tak. Mam go w postaci wartości i pryncypiów a także wiedzy, jednakże co jakiś czas pojawia się książka, człowiek czy informacja (z różnych dziedzin)które powodują w moim życiu przyspieszenie, czasem refleksję, a czasem zmianę kierunku działania lub wybór innej drogi. To jest rozwój.

 

Wielu osobom podoba się logo Dni Siły – kompas i motyl. Logo Akademii Skutecznego Działania to także motyl i kompas, a raczej skrzydło motyla jako wskazówka kompasu. Motyl znakomicie symbolizuje rozwój: wszak gąsienica to skończona forma istnienia, ma wszystko, co jest jej potrzebne i pewno nie ma nawet pragnienia latania… A jednak za sprawą kolejnych faz zamienia się w coś innego. Przechodzi drogę od jednego dobrego – do drugiego. To jest rozwój.  Gąsienica ma wewnętrzny mechanizm uruchamiający u niej  kolejne etapy metamorfozy i żadnych wyborów. Człowiek ma mnóstwo wyborów a wewnętrzny mechanizm musi sobie zaprogramować sam i stale czuwać nad tym programem.  Wejście na drogę rozwoju pozwala o to zadbać.

 

Rozwój to zajęcie  dla każdego!
Jest przywilejem człowieka ale tak naprawdę także koniecznością.

 

Dookoła tyle się dzieje, aby odnaleźć się w tej rzeczywistości trzeba sobie SAMEMU pomóc dostroić wewnętrznie do zmian. A potem nie tylko my realizować swój potencjał i zmieniać się dzięki temu na lepsze ale wprowadzać też tam,  gdzie trzeba dobre zmiany do świata. Człowiek który się rozwija bywa dziś czasem nazywany T-person czyli po polsku T-osobą – kimś kto transformuje świat. Należymy do tej kategorii ludzi. 

 

 

P.S.

Na Dni Siły sprzedaliśmy już ponad połowę miejsc… i to w czasie wakacji.  Naprawdę jeśli ktoś planuje wziąć udział w naszej konferencji, warto dokonać  rejestracji  już.
Zapraszamy do T-Grona.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Zawsze miałam bogatą wyobraźnię i tak sobie pomyślałam, że obraz kobiety rzucającej koło ratunkowe kojarzy mi się z desperacją osoby tonącej i pomocy z zewnątrz i ma właśnie taki wydźwięk negatywny. Wolałabym chyba obraz kobiety budującej szałas na wyspie, w każdym razie coś co by wskazywało na sile tej osoby, dodatkowo zieleń kojarzy się pozytywnie. Obraz kobiety przeglądającej się w lustrach i widzącej w jednym z nich odbicie znacznie ładniejszej osoby w innym obraz dużo mniej atrakcyjny, a gdzieś w oddali widoczne odbicie/cień wskazywałoby na faktyczny obraz też mi pasuje do książki poświęconej rozwojowi. Nie wiem czy ten motyw nie powtarzał się zbyt często i nie będzie zbyt banalny, ale nawiązuje do pełni szczęścia jako odczuwamy wówczas gdy nasze 3 elementy osobowości spotykają się – tego jak siebie postrzegamy, jak myślimy, że nas postrzegają inni i jak rzeczywiście nas widzą. Dla każdej osoby rozwój i szczęście oznaczają co innego – ciężko się zdecydować co miałaby taka okładka przedstawiać. Ciekawa jestem książki. Jedno zdanie potrafi czasami odmienić całe nasze życie. Pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here