KOCHAĆ SIEBIE

11


Nie zapominaj kochać siebie

Soren Kierkegaard

 

Kiedy jeszcze w ubiegłym wieku przyjeżdżałam do Polski z Kanady albo Stanów Zjednoczonych (mieszkałam w obu tych państwach i z obu latałam na szkolenia do Polski) i mówiłam – najczęściej przedstawicielom kadry kierowniczej – że trzeba kochać siebie, bardzo często słyszałam: A to nie jest egoizm? Czasami nie pytano, stwierdzano po prostu: Ależ to egoizm, narcyzm! Sporo sceptycznych postaw obserwowałam przez kilka następnych lat, a i dziś nie jest to tak, że wszyscy ze zrozumieniem i akceptacją przyjmują takie zalecenia.

 

Tym czasem kochać siebie trzeba, nie tylko dla siebie samego,
ale także po to właśnie, aby lepiej rozumieć innych ludzi i ich prawo do miłości dla siebie.

 

Nie wiem czy można tak naprawdę kochać drugiego człowieka, nawet własne dzieci, jeśli nie kocha się siebie.

Ludzie, których nazywamy egoistami, czyli tacy, którzy jedynie swoje własne dobro mają na względzie, czy egocentrycy  zajęci głównie sobą i do siebie wszystko odnoszący to nie są ludzie, którzy siebie kochają. To są ludzie potrzebujący właśnie dlatego więcej uwagi innych i więcej ich troski i dowodów ważności, że sami tego w swoim wnętrzu nie mają, że sami siebie nie kochają.

A miłość jest potrzebna.

Do rozwoju, do działania, do zdrowia… Nawet do ładnej sylwetki.

 

Co to jednak znaczy kochać siebie?

Po czym poznamy, że ktoś siebie kocha?

Dla mnie takim wzorem miłości jest to, jak traktuje się małe dziecko.
A skąd będziemy wiedzieli, że ktoś inny niestety nie kocha siebie?

W końcu człowiek dorosły to nie dziecko, innego wymaga traktowania, zatem może i inne dowody miłości są potrzebne. Jakie?

Pomyślałam, że poproszę o to, by to Państwo dali mi takie przykłady. Zbiorę te wszystkie, które istotnie o miłości własnej świadczą i ładnie je tu opublikuję. Oczywiście dodam też coś od siebie.

Świetnie się składa, bo mały wypadek wczoraj spowodował, że nie bardzo mogę wpatrywać się w komputer i pisać… jeśli siebie kocham, powinnam odpocząć. Odpoczywam zatem.

 

 

ZADANIE:

Proszę podać jeden sposób traktowania siebie świadczący o miłości dla siebie i jeden o jej braku.

 

 

 

Trochę żartobliwie, ale proszę posłuchać. Coś w tym jest.

 

v

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

11 KOMENTARZE

  1. Miłość: regularne uprawianie sportu, prawidłowe odżywianie (dbanie o swoje zdrowie).
    Brak miłości: katowanie się narkotykami, wytykanie w sobie jedynie wad i błędów

  2. Dla mnie miłość własna to przede wszystkim akceptacja swoich potrzeb, reakcji emocji oraz dawanie sobie przestrzeni na zaistnienie tych emocji i potrzeb.
    Brak miłości to dla mnie brak szacunku dla swoich potrzeb, bycie głuchym na sygnały które daje nam życie po przez wydarzenia, osoby, książki, chorobę

  3. Pani Iwono, piosenka rewelacyknie dobrana do tematu!

    Myslę, że kochac siebie to sobie równiez wybaczać. Pisze to bo wczoraj nie miałam udanego dnia, spóźniłam się na pociąg, musiałam jechać na spotkanie 5 h w jedną stronę samochodem, spóźniłam się na spotkanie, sukcesu nie było, ale wybaczyłam sobie ten niefortunny dzień , bo sa jeszcze inne i chyba uczę się kochać siebie. Pozdrawiam i życze udanego relaksu;-)

  4. milosc do siebie to jak powyzej zostalo wspomniane- dobre odzywianie- jesli siebie kocham to staram sie spozywac najlepsze produkty, wyszukiwac roznosci aby „fundowac” emocje podniebieniu. jak wiadomo najwiecej przyjemnosci z jedzenia to piewsze kilka kesow wiec ja staram sie jesc male porcje ale jednak „bogate” w kulinarne pomysly. No i sluchanie swojego ciala i duszy jest tez bardzo wazne, wtedy sie czlowiek czuje bezpiecznie jak z dobrym przewodnikiem w obcym miescie.
    Nie kochanie siebie to trwanie w tych samych elementach, brak odwagi na rozwoj. Jest takie powiedzenie ze „magic happens outside the comfort zone” czyli trzeba zawalczyc, zaryzykowac aby byc szczesliwym.

  5. Żyć w niszczącym związku 29 lat ,męża traktując jak niesforne dziecko to przykład ekstremalnego niekochania siebie,kochać siebie to po tylu latach mieć odwagę powiedzieć „panu już dziękuję” i zacząć od początku!

    • To prawda, że trzeba pokochać siebie aby przestać zgadzać się na niszczenie siebie czy choćby ograniczanie. Niestety niektóre związki są „trwałe” czasem właśnie dlatego, ze nikt w nich nie kocha siebie samego… Ale tez i dlatego się rozpadają. :)

  6. Słuchanie intuicji i podążanie za nią. Ona wie najlepiej co dla mnie jest właściwe. Obserwwania reakcji ciała na zdzrzenia i rozpoznawanie ich. Ciało wie, moje ciało wie co dla mnie jest dobre i to jest odwzajemnianie miłości.

  7. Kocham siebie, kiedy zmęczona całym dniem potrafię wykrzesać siłę na pilates lub jogę, kiedy dziecko w przedszkolu mówi do mnie kocham Panią Pani Alu i kiedy wręcza mi obrazek z serduszkami i napisem Dla pani Ali, Kocham siebie kiedy zapanuję nad niepohamowaną złością związaną z ZNP :-), kocham się za wiarę i profesjonalizm zawodowy, za wygląd 30 latki (+20), za serce i szczerość która noszę w sobie, kocham w sobie dziecko, którym w sobie odnajduję.
    Nie kocham uporu, nieufności do ludzi (dorosłych), złości.

  8. W pracy: kocham sienie gdy daję sobie niezbędny czas na wykonanie różnych czynności, nie spieszę się, nie poganiam siebie nieustannie, nie „panikuję” gdy czegoś nie wiem tylko daję sobie chwilę na zastanowienie i poszukanie informacji, gdy jestem wypełniona spokojem i profesjonalizmem.
    W domu: gdy mam odwagę bronić moich potrzeb, mojego punktu widzenia, gdy sama o sobie myślę że jestem równie ważna jak pozostali członkowie naszej rodziny. Gdy realizuję swoje cele z mapy marzeń.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here