Kochać siebie II

4


Miłość matki to spokój. Nie trzeba jej zdobywać, ni na nią zasłużyć.

Erich Fromm

 

Co to znaczy kochać siebie? Dla mnie miłość do siebie porównywalna jest z miłością do małego dziecka… oczywiście tego, które ma szczęście być dzieckiem chcianym, oczekiwanym i mającym potrafiących kochać rodziców.

To smutne, ale już na poziomie pierwszych kontaktów z dzieckiem można zauważyć różnice pomiędzy matkami, które  kochają siebie, a tymi które tego nie potrafią. Od matki w wielkim stopniu zależy jak będzie zachowywał się ojciec.

 

Matki niekochające siebie reagują na dwa sposoby:

Pierwsza grupa objawia brak chęci do noszenia na rękach, zabaw z dzieckiem czy nieuświadamianą niechęć do karmienia piersią,  która objawia się czasem brakiem pokarmu. Bywa, że reaguje zniecierpliwieniem czy wręcz krzykiem na nieco większe wymagania dziecka; takie kobiety często opowiadają o tym jakie to wyjątkowo wymagające są ich dzieci, bardziej niż inne… I faktycznie… często są, bo domagają się miłości. Bywa jednak i tak, że szybko przyzwyczajają się do tej porcji uczuć, którą dostają, uczą się bezradności i przestają walczyć o uwagę.

Czasem takie matki perfekcyjnie dbają o dziecko, podporządkowują się wszelkim wymaganiom wybranej książki czy temu, co mówi o wychowywaniu i opiece nad dziećmi akceptowany autorytet.

W zasadzie robią wszystko co trzeba… choć na pewno nie emanują tą pełną miłości energią, jaką kochająca siebie kobieta może przekazać dziecku.

 

Druga grupa matek niepotrafiących siebie kochać jest na drugim krańcu zachowań macierzyńskich: poświęca się całkowicie, wszak ma wreszcie kogoś, komu na pewno jest potrzebna i kto ją będzie kochał. No i na tę miłość stara się ze wszech miar zasłużyć. Często nie rozstaje się wręcz z dzieckiem, zajmuje się z nim non stop. Nie dośpi, nie doje, nie zadba o siebie… tylko dziecko się liczy. Nie spuszcza go na chwilę z oczu i nie zostawia na chwilę samego w łóżeczku czy kojcu; bywa, że wciąż je zagaduje albo na okrągło się z nim bawi. Rzadziej objawiają zniecierpliwienie w stosunku do dzieci, częściej w stosunku do innych. Raczej nie zostawia dziecka z nikim, jeśli to na chwilkę. Czasem pod różnymi pozorami nie dopuszcza nawet ojca do dziecka. Oczywiście zawsze karmi piersią i jest na każde życzenie dziecka. Te matki, choć zachwycone swoimi dziećmi, także opowiadają o tym, jak bardzo wymagające są ich dzieci i jak bardzo one same poświęcają się temu wychowaniu. Takie dzieci bardzo często czują, że matka zrobi wszystko dla ich miłości, zatem wykorzystują to nieświadomie, a z czasem niestety także świadomie.

 

To oczywiście wielkie uogólnienie i uproszczenie, zachowania macierzyńskie są bardzo różnorodne. Jednakże pokazuje to pewną prawidłowość.

 

A jak zajmuje się dzieckiem kochająca siebie matka?

 

Spokojnie z pełnym szacunkiem dla małego człowieka, jego duszy i jego potrzeb i ale z takim samym szacunkiem dla własnych potrzeb. Odczuwa wielką przyjemność w kontakcie z dzieckiem, ale nie spędza z nim non stop czasu. Daje mu przestrzeń i czas dla siebie. Dziecko usypia w łóżeczku, nie na rękach, nie jest noszone więcej niż trzeba; zabawa jest częścią wzajemnych kontaktów, jednak pozwala mu również na to, by bawiło się samo podczas kiedy ona zajmuje się czymś, co jest również ważne dla jej życia. W dużym stopniu kieruje się intuicją, nie jest na każde żądanie dziecka i nie wykonuje perfekcyjnie zaleceń podręcznika czy… własnej matki. Nie boi się, że dziecko nie będzie jej kochać, nie po to wszak je ma, by ją dopełniło ale po to, by wspierać je w rozwoju i cieszyć razem z nim życiem. Pieści dziecko i odczuwa w tym wielką przyjemność: masuje jego ciałko, drapie delikatnie, głaszcze, obsypuje pocałunkami. Spokojnie podchodzi do rozwoju dzieci: nie przyśpiesza go, ale wspiera. Łagodnie zachęca do kolejnych czynności, do nowych zachowań. Nie irytuje się, jeśli dziecku coś nie wychodzi i nie porównuje go z dzieckiem koleżanki, ale cierpliwie zachęca do dalszych prób. Rozumie, że ma swoje własne tempo.  

Matka, która kocha dziecko ubiera je wygodnie w miłe tkaniny, pielęgnuję ciało malucha. Nie poświęca wygody dziecka dla jego wyglądu. Karmi go najlepszym jedzeniem, jakie może mu zaofiarować. Dba żeby nie było głodne, ale żeby się także nie przejadało. Kupuje mu zabawki i pozwala się bawić. Wdraża do pewnych czynności związanych z higieną i porządkiem. Pilnuje aby było wyspane, wypoczęte. Kiedy widzi, że jest z nim coś nie tak, bada temperaturę, idzie z dzieckiem do lekarza, a potem przestrzega jego zaleceń. Urządza mu ładnie pokoik, dba o czystość i ładny wystrój.
Z radością wita każdą nową zdobycz rozwojową swojego dziecka, obwieszcza bliskim ( i nie tylko) czego to jej skarb się znowu nauczył. Patrzy na nie z miłością i jest przekonana, że jest śliczne.

 

Jeśli popatrzą Państwo na to, to okaże się, że bardzo łatwo można te macierzyńskie zachowania przełożyć na zachowania w stosunku do siebie samego… jeśli tylko właściwie siebie kochamy.

 

 

ZADANIE:

Dalej zbieramy zachowania świadczące o miłości dla siebie i… te drugie…

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. Ten artykuł to wspaniały przykład, a zarazem sprawdzian naszej dorosłości. W oparciu o niego łatwiej nam, sięgając w przeszłość, zobaczyć co z naszą dojrzałością. A dla młodych matek, rodziców to wielka podpowiedz, pomoc i wspaniała szansa na rozpoczęcie pracy nad sobą. A ja sama dzięki pani zaczynam bardziej wierzyć w siebie.Dziękuję i pozdrawiam. Miłego dnia życzę.

  2. Ja uczé sie kochac siebie i dzis sie dopieszczam kulinarnie – wlasnie ide gotowac dorsza na sposób portugalski i myslami przeniosé sié do mojej ukochanej Lizbony.

  3. Ile czasu trzeba ile musie się wydzrzyć, aby tak naprawdę dostrzeć miłość matki? Jak ja poczuć? Tak właśnie się zgadzam, że kochając siebie-bezwarunkowo ,możemy kochać innych i wtedy zauważyć tę miłość matki taką jaką była czy też jest .

  4. Witam,
    w Pani słowach o tym jak zachowuje się kochająca siebie matka odnalazłam dużo siebie.
    Jakiś czas temu napisałam swoją definicję macierzyństwa i chętnie podzielę się nią z czytelniczkami Pani bloga (oczywiście jeśli Pani pozwoli) http://akademiamotywacji.wordpress.com/2011/12/08/mama-byc/

    Bardzo chciałabym, aby było więcej kochających siebie mam.

    Pozdrawiam serdecznie
    Iwona

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here