Każda pliszka swój ogonek chwali…

5

Może właśnie dlatego jestem bardzo przywiązana do szkoleń ASDIMO.  Wszak  to firma, w której to ja szkolę trenerów, a programy  inspirowane są głównie moją wiedzą i doświadczeniem. To pewno jest jakiś powód. Jednak szkolenia prowadzone przeze mnie i innych trenerów Akademii Skutecznego Działania uważam za znakomite także dlatego, że wiem, iż za ich sprawą tysiące znanych mi ludzi osiąga sukcesy zawodowe i szczęście w życiu osobistym. Te szkolenia zainicjowały u nich bowiem trwałe zmiany w stylu pracy i życia.

Przed nami kolejne szkolenie Sprzedaż i charakter.
Zwykle szkolenia obecne na polskim rynku niosą inne przesłanie: Gdy klient mówi nie, Jak zwiększyć sprzedaż o tyle procent, ile chcesz , Jak odczytywać potrzeby klientów czy ,Sprzedaż zawsze skuteczna>

Jednak czy to o to chodzi?
Można tworzyć wiele innych tytułów i ćwiczyć  kolejne umiejętności sprzedawcy, można  uczyć manipulowania ludźmi, można wreszcie dawać szereg nieprawdziwych, bo niemożliwych do spełnienia poprzez szkolenie obietnic, tylko po co?

To w efekcie takich szkoleń w społeczeństwie tworzy się niechęć do ludzi związanych z handlem. Zaś  sami sprzedawcy albo nie są specjalnie skuteczni w tym, co robią, albo po latach dobrych wyników okupionych systematyczną utratą poczucia własnej wartości, wypalają się… z różnym skutkiem.
Nie tędy droga.

Szkolenia mają pomagać ludziom w lepszej pracy, ale również w spełnionym, szczęśliwym życiu, co możliwe jest jedynie wtedy, kiedy ludzie działają w zgodzie z sobą, z własnym systemem wartości i kiedy naprawdę lubią to, co robią.

Dlatego powinny koncentrować się nie na dostarczaniu kolejnej techniki czy metody,
ale zmieniać w trwały sposób nawyki: zachowania, mówienia… myślenia.

Stephen R. Covey autor książki 7 nawyków skutecznego działania mówi, że chcąc zniszczyć drzewo, można walić w gałęzie lub obrywać liście, ale można uderzyć w korzenie. Ot co, większość szkoleń koncentruje się na liściach, niektóre na gałęziach.
Nasze – dotykają korzeni.

Chcąc zniszczyć stare nawyki i zbudować nowe – lepsze, trzeba zająć się charakterem.

Mówimy o zachowaniach, wszak tylko poprzez zachowania można coś zmieniać, w ogóle – robić. Mówimy, jednak o takich, które nie są chwilowym rozwiązaniem problemu czy dostosowaniem się do każdorazowego wyzwania, ale powodują, że tych wyzwań jest mniej i są zupełnie innego rodzaju.

Szkolenia ASDIMO pozwalają zmieniać postawy, sposób patrzenia na samą sprzedaż, siebie oraz na klientów. Przekładają nacisk z technik i metod działania skoncentrowanych na kolejnych zachowaniach wabiących klienta,  na zachowania pozwalające budować charakter sprzyjający skutecznym działaniom, również w sprzedaży.
Brzmi podobnie, a jednak to zupełnie co innego.
Weźmy choćby definicję skutecznego działania, z którego wychodzimy:

Działanie skuteczne jest tylko wtedy, kiedy osiąga się zamierzone cele przy optymalnym nakładzie kosztów (wszelkich, także emocjonalnych, moralnych)
i z uwzględnieniem perspektywy czasowej.

Ta ostatnia część definicji znaczy tyle, że sprzedaż to często (jeśli nie zawsze) trwała relacja pomiędzy firmą a klientem.  Zapominając nawet o kategoriach moralnych, mówiąc jedynie o tym, co jest skuteczne, trzeba wiedzieć, że:
Nie opłaca się naginać klienta żeby powiedział tak, kiedy mówi nie. Ale zawsze warto poszukać jego prawdziwej potrzeby, co ułatwić może jedynie właściwa postawa do sprzedaży i charakter umożliwiający doskonałe jej wcielenie.

Sprzedaż nie jest wyizolowana. Jest wpleciona w postawy społeczne, w indywidualne życie każdego handlowca.

Pomagać w byciu lepszym sprzedawcą,
to pomagać w byciu lepszym człowiekiem.

Tak traktujemy nasze szkolenia.

Czasem słyszę: nie mam dobrego charakteru do sprzedaży. I w tym stwierdzeniu jest rodzaj zawoalowanej dumy. Otóż to! Sposób, w jaki sprzedają wytrenowani na szeregu szkoleń handlowcy powoduje, iż ludzie myślą, że żeby sprzedawać dobrze trzeba być… no nie wymienię tych cech, bo to blog pozytywny. Nie kochani!

Żeby dobrze sprzedawać trzeba być silnym siłą właściwego charakteru!

Trzeba  właściwie postrzegać siebie i życie. Mieć poczucie własnej wartości i poczucie obfitości; trzeba być proaktywnym i spójnym wewnętrznie; trzeba myśleć pozytywnie.

Oczywiście trzeba też posiadać pewne kompetencje ułatwiające pracę w tym ciekawym i pełnym szans zawodzie… Ale tego dowiadują się uczestnicy na szkoleniu.

Zapraszam serdecznie do Warszawy na dwa dni (30 i 31 maja) ze sprzedażą i charakterem.
Prowadzę to szkolenie.
Jeszcze dziś i jutro można do nas dołączyć.
Mamy piękną, wygodną salę, w której zmieści się  więcej osób niż jest nas w tej chwili.
Warto wykorzystać tę przestrzeń.


PODZIEL SIĘ

5 KOMENTARZE

  1. Ja poznaję dobrego sprzedawcę między innymi po jednej rzeczy – sposobie używania słowa „cena”.

    Są słabi sprzedawcy, którzy skupiają się na cenie.
    Ci dobrzy, którzy skrzętnie podmieniają je na słowo „inwestycja”.
    Oraz mistrzowie, którzy nie boją się powiedzieć „cena” – bo za każdym razem kiedy to mówią, klient i tak widzi korzyści.

    Oczywiście używanie zamiennika słowa nie świadczy o umiejętnościach. To raptem jeden z objawów osobowości, świadomości sedna sprzedaży i doświadczenia sprzedawcy.

    Dzielę się takim małym przemyśleniem związanym z tematem, bo czasami bawi, jak się słyszy nienaturalnie przystosowany język pod sprzedaż. Warto mieć tę świadomość (wyczucie w środkach), gdy rozwija się swoje umiejętności sprzedaży.

    Pozdrawiam
    Konrad Kubiec
    konradkubiec.com

  2. To cenne spostrzeżenie Panie Konradzie. Myślę, że istotnie może to być symptomatyczne. Ktoś, kto wierzy w sprzedawany produkt lub usługę, w siebie i w to, że są ludzie którzy potrzebują tego, co on ma, słowo „cena” radośnie wyśpiewa. Ludzie z przeciwnymi odczuciami nawet odwlekają moment w którym należy o tym mówić.
    Myślę, że mistrzostwo, o którym Pan pisze, to właśnie spójność wewnętrzna i w ogóle charakter w akcji oraz znajomość takich właśnie informacji, jak klient może postrzegać pracę sprzedawcy. Pozdrawiam. Zapraszam na moje szkolenia.

  3. Zapytano mnie wczoraj: „masz coś od bólu głowy?”. Po chwili zastanowienia odpowiedziałem, że na pewno znajdzie się jakiś medykament, który uśmierzy ból i pozwoli zapomnieć o fakcie, że on jednak zawsze ma jakieś źródło. Podobnie jest ze sprzedażą: wiele z dostępnych na rynku szkoleń wydaje się skupiać wyłącznie na rozwiązaniach dostępnych ad hoc. Każdy ma jakąś potrzebę chwili. Często motywacja do uczestnictwa w szkoleniach ma swoje źródło w problemach: na przykład w niesatysfakcjonujących wynikach, trudnościach w nawiązywaniu kontaktów, odmowach klientów. Innym razem może być to chęć rozwoju ale w dalszym ciągu oparta na potrzebach chwili: zwiększenie sprzedaży o x procent, co zrobić aby klient zawsze się zgadzał, jak skutecznie zamykać sprzedaż. Prawdziwy rozwój, także w pracy sprzedawcy, musi być oparty o długoterminowe myślenie. Każde małe osiągnięcie ma swoje korzenie. Zgoda klienta z reguły wypływa z prawdziwego porozumienia pomiędzy sprzedawcą a kupującym. A to porozumienie jest możliwe tylko kiedy sprzedawca rozwija swoje cechy charakteru. Jeśli rozwija poczucie własnej wartości – osiągnie lepsze rezultaty, gdyż będzie łatwiej uczył się na błędach i nie będzie bał się odmowy, przez co częściej pokusi się o rozwiązania niekonwencjonalne, które mogą okazać się wyjątkowo skuteczne. Przykładów można znaleźć znacznie więcej a wszystkie zwracają uwagę na fakt, że każde osiągnięcie ma swoje źródło w bardziej kompleksowej myśli. Działajmy więc profilaktycznie, również kiedy pracujemy. Jeśli chcemy lepszych rezultatów – zadbajmy o ich korzenie. Zawsze okaże się, że osiągnięcia zależą od kilku zasadniczych cech charakteru. Szkolenia Iwony Majewskiej-Opiełki pozwoliły mi się do nich zbliżyć i dowiedzieć jak mogę nad nimi pracować. Wierzę w to, że skupienie na kształtowaniu charakteru może znacznie polepszyć życie każdego człowieka a doskonałe wyniki w sprzedaży i wspaniałe relacje z klientami będą pojawiać się wprost proporcjonalnie. Pozdrawiam serdecznie!

  4. Panie Kacprze, bardzo dziękuje. Czy mogę to opublikować szerzej. Chciałabym się pochwalić takim pięknym zdaniem na temat mojej pracy. W ASDIMO pracujemy faktycznie nad korzeniami wszelkich działań. Pozdrawiam. IMO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here