Jesteście wyjatkowi!

19

Czy wskazanie swoich najsłabszych stron i poprawianie ich jest najlepszym sposobem na uzyskanie wyjątkowych rezultatów?

87 procent badanych odpowiedziało na to pytanie zgadzam się z tym lub zgadzam się z tym zdecydowanie.
Badania robił instytut Gallupa, znany z tego, że robione są one na olbrzymich grupach.
A jakie zdanie mają na ten temat Państwo? Co myślą o tym Czytelnicy mojego bloga? Będę bardzo wdzięczna za wypowiedzi na ten temat.

Tak wyglądał mój wpis 19 marca.

Bardzo wnikliwie, z wyraźnym wyczuciem tematu, kilkanaście osób wyraziło swoje zdanie. Zdecydowana większość odpowiedzi miała raczej tonację: nie zgadzam się.
Pytanie to zadałam również studentom Akademii ASDIMO i tam także wynik był podobny. Niemal 90% uczestników uważało, że wskazanie najsłabszych stron i ich poprawianie nie jest najlepszym sposobem na uzyskanie wyjątkowych rezultatów. Ci zaś, co uznali inaczej, nie zagłębili się tak naprawdę w pytanie.

Bardzo dobrze, że właśnie tak odpowiadaliście.Prawidłowa odpowiedź na to pytanie, pochodząca z badań tego samego Instytutu Gallupa, brzmi: to nieprawda.

Koncentrowanie się na swoich słabościach nie przynosi najlepszych efektów  działania.
Czasem nawet nie udaje się zlikwidować tej słabości,
a zdarza się, że obniża się poziom osiągnięć w obszarach siły.

Kluczowe słowa w tym pytaniu to najsłabszych, najlepszym sposobemwyjątkowych rezultatów. Chodziło zatem nie generalnie o rozwój, nie o polepszanie siebie i swojej natury, a już na pewno nie o wartościowanie swoich  cech w aspekcie moralnym,  ale o ocenę skuteczności wkładu w pracę nad sobą, o spektakularność czy widoczność starań.

Inaczej można to pytanie wyrazić tak: Czy w życiu lepiej koncentrować się na sile czy na słabości. Czy lepiej ćwiczyć to, w czym już jesteśmy dobrzy i w oparciu o te zalety rozwijać  swoją karierę, czy może raczej przyjrzeć się dokładnie, czego jeszcze nie umiemy i uczyć się tego, choćby cały nasz organizm odpychał nas od tej pracy? Czy robić to, co robi się dobrze i takich zajęć się podejmować, czy robić wszystko, czego wymaga od nas szef, zespół czy sytuacja?

Badania  Instytutu Gallupa opisane w książce Marcusa Buckinghama Wykorzystaj swoje silne strony pokazują, że należy koncentrować się przede wszystkim na swoich mocnych stronach, właśnie je ofiarowywać przełożonym i członkom zespołu.  Słabości zaś niwelować wtedy, kiedy istotnie przeszkadzają nam w korzystaniu ze swojej siły, albo wstrzymują rozwój w jakiejś ważnej dla nas dziedzinie.

Nie musimy, a nawet nie powinniśmy robić w życiu wszystkiego sami.
Ważne natomiast jest to, byśmy robili na najwyższym poziomie te rzeczy,
które są naszą specjalnością.

Jeśli ktoś jest aktorką, a ma nieprzyjemny głos, może jak Melanie Griffith chodzić na lekcje emisji i modelowania głosu. Jeżeli ktoś pragnie być trenerem szkolących sprzedawców, a jego głos jest delikatny i cichy, również powinien  go wzmocnić. Takie niwelowanie słabości ma sens. Ale nie zawsze jest to takie oczywiste. Łatwo mogę oprzeć się na swoim przykładzie: zawsze miałam łatwość pisania – robiłam to chętnie i od dziecka myślałam o sobie w przyszłości jako pisarce. Lubiłam również się uczyć i dzielić wiedzą z innymi. Nie lubiłam matematyki, nie zawsze ja rozumiałam i zmuszałam się do niej. Gdybym chciała zniwelować tamtą słabość, nigdy nie napisałabym książki i nie zrobiła wykładu. I wiecie co? Dziś jestem znacznie lepsza także w dziedzinach z matematyką związanych…

Czy nie jest zastanawiające dlaczego tak wiele osób uważa jednak że należy dążyć do likwidowania słabości i ciągłego doskonalenia wszelkich cech, umiejętności i kompetencji?

Takie są trendy w edukacji ale także w ruchu rozwoju. Istnieje niejako mylne wyobrażenie o doskonałości.

Doskonałość to wkładanie w to, co się robi najwyższego zaangażowania ale także  odpuszczanie sobie niektórych rzeczy  i dopuszczanie, że nie musi się  być dobrym we wszystkim. Ważne jednak, by zdawać sobie z tego sprawę i mówić – tak przełożonym jak i innym ważnym dla danej sprawy osobom – o naszej sile i odmawiać robienia tego, w czym wiemy, że nie jesteśmy mistrzami.

I jeszcze jedno: dlaczego i Państwo i moi studenci  odpowiedzieli inaczej niż przeciętni ludzie, właściwie?  Wszak większość raczej nie zgadzała się tą opinią.

Jesteście wyjątkowi Kochani.
Nie jesteście przeciętni.
Pracujecie nad sobą i świadomie się rozwijacie.

Czytacie mojego bloga, książki wspierające rozwój, uczestniczycie w szkoleniach.
A moi studenci? Cóż?! Oni są już lepsi ode mnie. Takie życie.

P.S. Mam prośbę.  Wypiszcie sobie w czym jesteście naprawdę dobrzy. A może  pochwalicie się tym tutaj? Zapraszam. Uwielbiamy takie doniesienia, prawda?

PODZIEL SIĘ

19 KOMENTARZE

  1. Moją misją życiową jest motywować ludzi do osiągania ponadprzeciętnych wyników w życiu i niezadowalania się przeciętnością. Myślę, że mi się to udaje realizować w swojej pracy zawodowej i życiu osobistym. Podejmuję wiele działań w tym zakresie. Chciałam się pochwalić jednym – otwieram teraz pierwszą w mieście prywatną, ale bezpłatną Biblioteczkę Rozwoju Osobistego. Postanowiłam udostępnić swoje książki z zakresu rozwoju osobistego, psychologii osiągnięć, sukcesu,itp. których mam w swoich zbiorach już ponad 400 szerokiej liczbie ludzi, którzy chcą zmieniać swoje życie na lepsze.
    W logo biblioteczki – myślę,że nie będzie to dla nikogo zaskoczeniem -jest motyl:) Nazwa mojej firmy jest połączeniem misji życiowej i Pani wpływów – „Skrzydła Motyla” – staram się, aby każdy odkrył, że je ma i rozwinął je do lotu w przestworza:)

    • Gratuluje pomysłów!
      W jakim mieście mieszkasz i gdzie znajduje sie ta skarbnica wiedzy? Sama mam wiele książek, jednak wciąż tyle jest do przeczytania….

      • Kasiu ja już się z tym pogodziłem :) Lepiej mieć zaległe książki i pomysły do zrealizowania, niż nie mieć już książek do inspiracji i pomysłów do realizacji :) Pozdrawiam Cię.

          • Bardzo mnie ucieszyła ta informacja, jestem wdzięczna, że się nią Pani podzieliła:) Większość moich znajomych, którzy się stąd wyprowadzili, nie chce z tym miastem mieć nic wspólnego. Wolą narzekać na powszechnie panujące ciemności, niż podjąć próby zapalenia małej świeczki;)

  2. Najbardziej podobało mi się zdanie o „odpuszczaniu” sobie czego nie będziemy w stanie zrobić, ale też „dopuszczaniu” tego na co można sobie pozwolić i na co nas stać. (Można się zapętlić:).
    Dzięki za mądrość.

  3. Ponad 10 lat pracuję z ludźmi,głównie z handlowcami. Pomaganie im w odkrywaniu ich TALENTÓW jest częścią mojej misji, ale przed dłuższy czas skupiałam się głównie na ich słabszych stronach. Z perspektywy czasu i własnej pracy nad sobą wiem, że takie podejście ma sens jednak nie daje WYJĄTKOWYCH rezultatów. Sytuacja ta mam miejsce jeżeli człowiek robi coś, co nie jest jego pragnieniem. Wykonuje pracę, która nie daje mu pełnej satysfakcji a on sam nie wie lub jeszcze nie wie, że może to zmienić.
    Nasuwa mi się jeszcze jedna refleksja: ludziom łatwiej jest nazywać swoje słabości, nawet łatwiej jest o nich mówić, szukać dla nich wytłumaczenia aniżeli poszukiwać swoich talentów. Na pewno składa się na to wiele czynników. Jedno wiem na pewno: umiejętność odpuszczenie sobie pewnych spraw, z którymi „nam nie po drodze” to niewątpliwy talent.

    ps. Gratuluję pomysłu Anwe75. W firmie też mamy taka biblioteczkę rozwoju osobistego tylko wciąż szukam pomysłu jak zachęcić potencjalnych czytelników

    • Dario dziękuję :) Uświadomiłaś mi, że faktycznie więcej i w koło mówi się o słabościach, czego się jeszcze nie umie i czego powinno się jeszcze nauczyć. Doszukuje się na wszystkie możliwe sposoby wszelakich słabości, zamiast skupić się na pielęgnowaniu i rozwijaniu talentów, jak również na ich odkrywaniu.

  4. Ja zachęcam swoim przykładem:) Książki odmieniły moje życie. Nawet nie macie pojęcia jak bardzo! Odmieniają też zycie moich znajomych, którym najpierw je polecałam. Potem znajomi pożyczali znajomym, zachęceni zmianami, jakie się wokół dokonywały i dziś mam grono osób, które same się „rwą” do czytania:) Mamy Klub Rozwoju Osobistego i propagujemy dokonywanie zmian w swoim wnętrzu i otoczeniu. Staliśmy się proaktywni:) Z tego zrodził się pomysł fundacji, która zajęłaby się organizacją czasu wolnego dzieci, młodzieży i dorosłych w naszym mieście. Jest już w fazie realizacji. Myślę też o wypożyczalni albo Klubie gier towarzyskich (głównie planszowych – Cashflow, Monopol, Blocus, itp), aby zachęcić do innej formy aktywności rodzinnej, niż komputer, TV i supermarkety.

    • Anwe75 przypisz i chwal się swoją sprawczością i osiągnięciami proszę :)
      „Książki odmieniły moje życie” to raczej TY odmieniłaś swoje życie za sprawą inspiracji w nich znalezionych, one same nie mogły tego uczynić.
      Jest to bardzo ważne bo wiele osób myśli, że samo kupienie książki już coś zmieni albo jej przeczytanie.

      • To miałam właśnie Gustaw na myśli pisząc, że książki odmieniły moje życie… że potrafiłam zastosować wiedzę w nich zawartą i podjąć działania, aby zmienić swoje życie na lepsze.Robię sobie notatki z czytanych książek, wykonuję do dziś często zawarte w nich ćwiczenia, korzystam z różnych wskazówek. Piszę dziennik, rejestruję swoje zmiany. Założyłam księgę 101 swoich życiowych celów:) Niektóre spełniają się same, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki,zgodnie z powiedzeniem, że żadna prośba rzucona we wszechświat nie pozostaje bez odpowiedzi:) Dziś udało mi się zrealizować kolejny cel(dziesiąty w ciągu zaledwie kilku miesięcy!) i moje poczucie wdzięczności do świata z dnia na dzień jest coraz większe:)To niesamowite!! Najwięcej zawdzięczam Pani Iwonie:) Stała się Pani dla mnie wzorem i autorytetem zmian, a zbieżność naszych życiowych doświadczeń jest dla mnie zadziwiająca i motywująca:) Dziękuję:)

        • Ja też się domyśliłem, że to miałaś na myśli, ale niektórzy mogą odebrać to dosłownie.

          Właśnie dziękuję, że wspomniałaś o robieniu notatek i wykonywaniu ćwiczeń. Ja też przeczytałem dużo książę i żałuję, że dopiero po pewnym czasie wpadłem na to aby robić z nich notatki (mi najlepiej odpowiadają notatki w formie map myśli, a przy okazji pracuję nad prawą półkulą :) )

  5. To fajowsko:) To ja się pochwalę:
    1. jestem dobry w komunikowaniu sie z innymi ludźmi,
    2. mam zdolności aktorskie,
    3. jestem dobrym obserwatorem,
    4. mam umiejętność biznesowego myślenia (to moje ostatnie odkrycie).

    To tak na początek…Zastanawiam się jeszcze nad dodaniem past twarogowych-tu chyba jednak trochę jeszcze poeksperymentuję i poćwiczę:)

  6. A ja sobie zrobiłam ok 1,5 roku temu test StrengthsFinder™ na stronie Instytutu Gallupa i oto są moje „talenty” – 5 z 34 opisanych:
    OSIĄGANIE
    Cecha Osiąganie pomaga wyjaśnić, co jest motorem twojego działania. Czujesz się tak, jak gdyby każdy dzień zaczynał się od zera. Aby być zadowolonym/ą z samego/samej siebie pod koniec każdego dnia, musisz mieć poczucie, że coś konkretnego osiągnąłeś/osiągnęłaś. Przez „każdy dzień” rozumiesz zarówno dni pracy, jak i weekendy i urlopy. Bez względu na to, jak bardzo zasługujesz na odpoczynek, jeżeli dany dzień minie bez żadnego osiągnięcia, będziesz się czuł/a nieusatysfakcjonowany/a. Masz wewnętrzny ogień, który motywuje cię do tego, aby coraz więcej robić i coraz więcej osiągać. Za każdym razem, kiedy uda ci się coś osiągnąć, ogień na chwilę przygasa, ale wkrótce rozpala się na nowo, zmuszając cię do dalszej wspinaczki, ku coraz to nowym celom. Twoja niesłabnąca potrzeba osiągnięć nie zawsze musi być logiczna. Nie musi też być ukierunkowana. Nigdy jednak nie jest zaspokojona. Poczucie niezaspokojenia będzie ci stale towarzyszyć i musisz nauczyć się żyć z odrobiną niezadowolenia z tym związaną. To niezadowolenie przynosi, bądź co bądź, pewne korzyści. Daje ci mianowicie energię potrzebną do tego, aby móc pracować przez długie godziny bez wytchnienia. Jest rodzajem bodźca, na który możesz liczyć, gdy podejmujesz nowe zadania i stawiasz czoła nowym wyzwaniom. Jest źródłem energii, które powoduje, że wyznaczasz tempo pracy i poziom wydajności zespołu, w którym pracujesz. Jest to cecha, która nieustannie pcha cię do przodu.

    POWAŻANIE
    Chcesz uchodzić za kogoś poważanego w oczach innych ludzi. Pragniesz uznania. Chcesz, by twój głos był słyszany. Chcesz się wyróżniać. Chcesz być znany/a. W szczególności chcesz, by znano i podziwiano twoje wyjątkowe talenty. Czujesz potrzebę bycia podziwianym/ną jako osoba wiarygodna, profesjonalna oraz odnosząca sukcesy. Szukasz towarzystwa innych ludzi, którzy tak jak ty są wiarygodnymi profesjonalistami odnoszącymi sukcesy. A jeśli nie są, wówczas będziesz ich do tego zachęcał/a aż do momentu, gdy tacy się staną. Inaczej zostawisz ich w tyle. Posiadając niezależną osobowość pragniesz, aby twoja praca była raczej sposobem na życie niż tylko wykonywanym zajęciem i w tak rozumianej pracy chciałbyś/chciałabyś mieć wolną rękę – swobodę działania w realizowaniu zadań. Mocno odczuwasz swoje aspiracje. I dlatego twoje życie pełne jest rzeczy, których „pragniesz”, „pożądasz” i „kochasz”. Bez względu na to, jak się ta cecha przejawia – inaczej w przypadku każdej osoby – dzięki potrzebie wyróżniania się będziesz się stale wspinał/a ponad to, co przeciętne, a bliżej tego, co wyjątkowe. Jest to cecha, dzięki której ciągle do czegoś aspirujesz.

    BLISKOŚĆ
    Potrzeba trwałych relacji z ludźmi określa twoje podejście do znajomości i przyjaźni. Krótko mówiąc, cecha ta sprawia, że ciągnie cię raczej w stronę tych, których już znasz. Niekoniecznie stronisz od nowych znajomości – możesz mieć inne silne cechy, które powodują, że cieszysz się sytuacją, w której obcy stają się twoimi znajomymi – ale ogromną przyjemność i siłę czerpiesz z przebywania w pobliżu twoich serdecznych przyjaciół. Nie krępuje cię emocjonalna zażyłość. Gdy już zostanie nawiązana jakaś znajomość, świadomie zachęcasz do jej pogłębiania. Chcesz, żeby twoi przyjaciele dobrze cię poznali i ty chcesz dobrze ich znać. Chcesz rozumieć ich uczucia, cele, obawy, marzenia, chcesz także, żeby oni rozumieli twoje. Zdajesz sobie sprawę z tego, że taki rodzaj stosunków międzyludzkich wiąże się z pewnym ryzykiem – możesz dać się zdominować – ale jesteś gotowy/a je podjąć. Dla ciebie przyjaźń ma wartość tylko wtedy, jeżeli jest autentyczna. Jedynym sposobem, żeby się o tym przekonać jest zaufać drugiej osobie. Im więcej macie wspólnego, tym więcej razem ryzykujecie. Im więcej razem ryzykujecie, tym więcej możliwości wykazania, że wasza troska jest autentyczna. To są twoje kroki w stronę prawdziwej przyjaźni i chętnie je podejmujesz.

    UKIERUNKOWANIE
    Dokąd zmierzam? Pytasz o to siebie każdego dnia. Jako osoba o silnej potrzebie koncentrowania się na określonym celu, potrzebujesz jasno wytyczonego kierunku. Bez tego twoje życie i twoja praca mogą szybko stać się frustrujące. Dlatego każdego roku, każdego miesiąca, a nawet każdego tygodnia robisz to, co lubisz, czyli wyznaczasz sobie cele. Twoje cele – czy to krótko, czy długoterminowe – łączy kilka istotnych cech. Są konkretne, wymierne i ograniczone ramami czasowymi. Posłużą ci one później jako kompas przy ustalaniu priorytetów i wprowadzaniu poprawek, dzięki którym wrócisz na właściwy tor. Ta potrzeba ukierunkowania ma w sobie siłę sprawczą, ponieważ działa niczym filtr – instynktownie oceniasz, czy dane działanie pomoże ci przybliżyć się do osiągnięcia twojego celu, czy też nie. Rezygnujesz z tych działań, które do niego nie prowadzą. W rezultacie jesteś wydajny/a. Naturalnie, drugą stroną medalu jest to, że denerwują cię spóźnienia, przeszkody, a nawet zmiany kierunku, bez względu na to, jak bardzo są one intrygujące. Wszystko to sprawia, że jesteś niezwykle cennym członkiem zespołu. Kiedy inni zaczynają zbaczać z głównej drogi, ty sprowadzasz ich na nią z powrotem. Twoja cecha przypomina każdemu, że coś, co nie pomaga ci dotrzeć do celu, nie jest ważne. A skoro nie jest ważne, nie jest też warte twojego czasu. Pilnujesz, żeby ludzie nie zbaczali z obranego kursu.

    ODKRYWCZOŚĆ
    Fascynują cię idee. Czym jest idea? To koncepcja rozwiązania, najlepsze wyjaśnienie większości wydarzeń. Jesteś zachwycony/a, gdy uda ci się odkryć pod skomplikowaną powierzchnią jakąś trafną, prostą koncepcję, która wyjaśnia naturę rzeczy. Idea jest powiązaniem. Masz typ umysłu, który zawsze każe ci szukać związków i dlatego jesteś zaintrygowany/a, kiedy w pozornie niezwiązanych zjawiskach dostrzegasz jakieś ukryte połączenie. Idea jest nowym spojrzeniem na znane wyzwania. Lubujesz się w przyjmowaniu świata, jakim go znamy i wywracaniu go do góry nogami tak, żebyśmy mogli spojrzeć nań pod nieco dziwnym, ale odkrywczym kątem. Uwielbiasz takie pomysły, ponieważ są głębokie, ponieważ są świeże, ponieważ wiele wyjaśniają, ponieważ są paradoksalne, ponieważ są przedziwne. Dlatego też, ile razy wpadasz na nowy pomysł, dostajesz zastrzyk energii. Inni ludzie mogą określić cię jako osobę twórczą, oryginalną, pomysłową, czy nawet bystrą. I może tak w istocie jest. Któż może być tego pewien? Ty jesteś pewien/pewna, że pomysły są ekscytujące. I to zazwyczaj wystarcza.

    Pozdrowienia Pani Iwono. Często zaglądam na Pani stronę www i ją lubię!

  7. Dawno tu nikogo nie było:-)
    To pewnie dlatego, że wyjątkowi ludzie zajmują się swoimi pięknymi sprawami, a pozostali jeszcze nie wiedzą, że są wyjątkowi… są też i tacy, którzy nie wierzą w swoją wyjątkowość…
    W swojej pracy, jestem trenerką i coachem, skupiam się na tym, aby każdy mógł odkrywać swoją wyjątkowość, czyli odkrywać siebie. Świadomość siebie to kompas, który prowadzi przez życie, który pomaga znaleźć drogę. Czasem zapomina się, że nawet kompasem, jak każdym narzędziem, trzeba umieć się posługiwać. I tu wystarczy nieodparte pragnienie poznawania siebie i dojdziemy wszędzie tam, gdzie chcemy, nawet po wybojach i pod górę – damy radę, to tylko trudy podróży wzmacniające i hartujące.
    serdeczności!

    http://www.naturasukcesu.pl/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here