Jak to jest z tą zmianą?

10

Wszystko się zmienia z wyjątkiem samego prawa zmiany

  Heraklit z Efezu

Myślę, że zanim zaczną Państwo czytać ten tekst warto przeczytać komentarze pod wpisem Zmiany.  Jedni lubią zmianę, inni się jej boją. U jednych szybko następuję wdrożenie do nowego, u innych proces ten jest długotrwały.

Ludzie często wierzą w to, że właściwą formą życia jest stabilizacja, pewność, coś stałego, że w związku z tym należy do tego dążyć. Mówi się o stałej pracy, stałym miejscu zamieszkania; kupuje się domy i mieszkania i urządza tak, jakby miało się tam żyć zawsze. Myślę, że takie postrzeganie sytuacji  jest w Polsce szczególnie powszechne. W Stanach Zjednoczonych czy w Kanadzie widziałam mniejszą potrzebę stabilizacji czy stałości  i większą łatwość przyjmowania zmian.

 

Dlaczego pojawiają się negatywne uczucia? Co takiego się dzieje w postrzeganym przez nas świecie, że niektórzy unikają zmian i niedobrze je znoszą?

Myślę, że chodzi tu o zachwiane poczucie bezpieczeństwa. Kiedy coś jest znane, nawet niekoniecznie lubiane, czujemy się bezpiecznie, choćby i niezbyt dobrze.  Sytuacja nie wymaga od nas takiej uwagi, analizowania, dostosowywania się . Zużywamy prawdopodobnie mniej energii. Kiedy zmienia się choćby jeden szczegół sytuacji niektórzy już mogą czuć się niewygodnie, a kiedy zmienia się wiele elementów albo wszystko, mogą wpaść nawet w panikę.

Dlaczego? Powodów jest wiele:

  • Postrzegają sytuacje jako niekorzystną dla siebie
  • Nie wiedzą czy sobie poradzą, zatem obawiają się niepowodzenia
  • Obawiają się, że będzie gorzej niż było, mniej wygodnie
  • Obawiają się dodatkowego wysiłku

Stoi za nimi ostatecznie – jak za każdym nieprzyjemnym uczuciem, jeśli rozbierze się je na czynniki – lęk  .

 

Kto może nie lubić zmian? Ktoś, kto nie nauczył się wychodzić ze strefy komfortu, ktoś komu albo życie układało się tak, że nie musiał w swoim życiu wiele zmieniać, albo tak bardzo tego nie lubi, że ograniczał je do minimum. Rodzice starają się stworzyć swoim dzieciom jak najbardziej bezpieczne środowisko, takie same, niezmienne; ta sama szkoła, to samo miejsce zamieszkania, ten sam nauczyciel, koledzy… i tak dalej. A badania pokazują, że dzieci, które doświadczają w życiu więcej zmian, na przykład przeprowadzają się czy zmieniają szkołę, choć może w danym momencie najszczęśliwsze nie są, lepiej w przyszłości znoszą zmiany i w ogóle lepiej sobie radzą.

 

Jako dorośli robimy to samo. Mościmy sobie gniazdka w biurze, w domu, kolekcjonujemy drobiazgi. Rzadko zmieniamy mieszkanie, a urządzamy je nieraz na wieczność.  Z pewnością prostota i minimalizm  byłyby bardziej przydatne przy gotowości do zmian.  Choć… pewne rzeczy są nieodzowne. Mogą nawet symbolicznie budować bezpieczeństwo.

Wanda Wiłkomirska opowiadała, że woziła ze sobą zawsze w walizce kilka rzeczy, które rozstawiała w hotelu i… tworzyła dom.  Robię podobnie. Nie mam kilku przedmiotów ale zadomawiam się w hotelu ustawiając, meblują nieco po swojemu.

 

To jak postrzegamy sytuację ma wpływ na nasz stosunek do zmiany, jednak największe poczucie bezpieczeństwa płynie z wnętrza człowieka.

 

Skoro zmiana jest dziś jest jedynym pewnym elementem,
poczucie bezpieczeństwa może płynąć jedynie z wnętrza.
Odpowiedni charakter oraz doświadczenia
nastrajające pozytywnie do zmiany mogą nam to zapewnić.

 

ZADANIE:

  • Jak Państwo sądzą jakie cechy mogą pomóc człowiekowi w wytworzeniu pozytywnego stosunku do zmiany?
  • Jakie doświadczenia mogą to wesprzeć?
  • Co Państwu jest potrzebne, by lepiej znosić zmiany?

 

 

PODZIEL SIĘ

10 KOMENTARZE

  1. Chyba sie troche rozpisze…Deepak Chopra pisze ze wiele traci ten kto obawia sie zmian i ze poczucie bezpieczenstwa polegajaca na unikaniu zmian to iluzja.
    Takie slowa byly mi potrzebne Pani Iwono !!! Tym bardziej ze nie sa to puste slowa bo sama Pani DUZYCH zmain doswiadczyla . Zgadzam sie z prostota i minimalizmem.Sama sie zakochalam w tym stylu i od jakiegos czasu praktykuje .Polecam ksiazke ” Sztuka prostoty „Dominique Loreau.
    Mnie czasem nachodza watpliwosci bo czuje sie nieraz takim odludkiem. Patrze jak ludzie inwestuja w swoje domki, maja cale zycie tych samych znajomych itd …a ja mam inne zycie.I sobie mysle mam juz tego dosyc .Teraz osiade . Ale wiem ze nie osiade, tyle ze troszke madrzej do wszystkiego podchodze. Po przeczytaniu tego tekstu poczulam wdziecznosc ze dane mi bylo doswiadczyc tylu zmian w zyciu a tym samym poznac rozne aspekty siebie samej .
    Odwaga, rozwaga,chec podejmowania ryzyka, zaradnosc zyciowa, doksztalcanie siebie np nauka jezykow obcych,wprowadzanie malych zmian dodaje wiary w siebie i sprawia ze latwiej siega sie po nowe, ciekawosc swiata, wysokie poczucie wlasnej wartosci,trudne doswiadczenia tez moga stac sie taka odskocznia , wiara z dobry los.
    Zeby lepiej znosic zmiany potrzebna jest Pani Iwona Majewska -Opielka!

    • Bardzo dobrze , że się Pani rozpisała. :) O tej samej książce myślałam. Przerabiałam ją chyba miesiąc temu. Przeorganizowałam swoje mieszkanie. ZMIANA. I proces ten trwa dalej. I faktycznie – wiele, wiele zmian było i jest w moim życiu. I pewno będzie. Nie każda zmianę lubię, ale z każdej wyciągam coś dobrego dla siebie i coś wartościowego. Każdą staram się rozumieć. A jeśli jakaś mi nie odpowiada, a mogę coś zmienić, robię to – działam w kierunku takiego kształtowania rzeczywistości, żeby i mnie i innym było w niej dobrze. Staram się być zmianą, wtedy wszystko jest łatwiejsze. Jestem przekonana, że to wszystko za sprawą filozofii, którą dzielę się między innymi na blogu. Skoro mogę ja, może każdy. Pozdrawiam.

  2. „Zmiany to proces, poprzez który przyszłość wchodzi w nasze życie.” Kiedy patrzę wstecz i uświadamiam sobie momenty które niosły coś nowego karmię się nimi, dają mi siłę. Mówię sobie dałaś radę:) W piątek byłam na spotkaniu KSD, mówiliśmy o poczuciu obfitości i tak myślę że dzieki takiemu poczuciu jest łatwiej znośić zmiany. Swoją drogą chciałam bardzo podziękowac za zaangażowanie trenerów. Cieszę się że spotkałąm ludzi, których odczuwanie świata jest podobne do mojego. Wszystko się ładnie układa i zmiany rozumie się lepiej. Z wiekiem wiem że trzeba być gotowym do zmian w każdym momencie. A porażka związana ze zmianami jest często sukcesem wbrew wszelkiej logice. Spokojnej niedzieli.

    • ” A porażka związana ze zmianami jest często sukcesem wbrew wszelkiej logice ” Madre slowa …Nie odnioslem porzaki poniewaz mi sie nie udalo.Odnioslem sukces poniewaz probowalem…

  3. Pani MM – mam pytanie,dlaczego Chopra pisze „że poczucie bezpieczeństwa polegajace na unikaniu zmian to iluzja”?.

    • Chodzi o to aby przekierowac pragnienia na wyzszy poziom. Chopra pisze ze ludzie w zamian za ograniczone spelnienie zyskuja bezpieczenstwo , ktore jest iluzja. Podaje przyklad czlowieka cierpiacego na agrofobie ( bojacej sie wyjsc na dwor ) Taka osoba zostaje w domu, odgradza sie od swiata zewnetrznego i to daje jej poczatkowo poczucie bezpieczenstwa.Ale z czasem nawet w domu nie czuje sie bezpiecznie , pozostaje w jednym pokoju a potem najmniejsze pomieszczenie w domu daje jej poczucie bezpieczenstwa. Tak postepuje fobia, gdyz pragnienie bycia na zewnatrz nie moze byc stlumiona. Przeciwstawiajac sie temu pragnieniu fobia tworzy coraz ciasniejsze granice.( Chopra jest lekarzem wiec wychodze z zalozenia ze wie co to jest fobia ) Dlatego uznanie ze ryzyko jest pozytywne to wazny krok ( przyznaje ze studiowanie Chopry to dla mnie wyzwanie ) Piesze ze nawet najbardziej ograniczona czesc czlowieka chce byc wolna! Kurczenie sie jest oparte na strachu a jesli znajdziemy pragnienie mozliwe do zrealizowania , da nam to radosc i realizowanie tego pragnienie pomimo ze wnosi jakis dyskomfort zbiza do wlasnej duszy i zmniejsza potrzebe granic. I tak czlowiek sie rozwija.
      Tutaj chyba trzeba dodac ze te zmiany nie maja wypelnic pustki .Nowy dom, nowa zona, mlodszy maz ( chociaz jak ktos lubi )…… Nie o takie zmiany chodzi ale o przekraczanie swoich granic, kroczenie za glosem duszy i serca.
      A gdyby Pan chcial postudiowac to odsylam do ksiazki” Odbudowa ciala, ozywienie duszy – Jak stworzyc nowego siebie ” Deepak Chopra

  4. Zmiana u wielu osób kojarzy się z lękiem, a lęk wynika z braku wiary we własne możliwości. Nie wierzymy, że będziemy w stanie rozwiązać problemy, które się pojawią razem ze zmianą. Brak wiary w swój własny umysł, w tym brak poczucia własnej wartości wywołuje w nas strach, panikę, lęk, że sobie nie poradzimy z zaistniałą sytuacją. A trzeba wierzyć i mieć zaufanie tak duże do swojego umysłu, że żaden problem nam nie jest straszny. I jeśli mamy jeszcze wątpliwości to należy pomyśleć o osobach, zaufaniu w Boga, które nam może pomóc.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here