Inteligencja duchowa: slużebne przewodnictwo

1

Jak ten czas leci! Kolejny weekend i nowa porcja pytań. Tym razem ścieżka służebnego przewodnictwa. Od lat szkolę kadrę kierowniczą – liderów i „liderów”. Próbuję im przekazać tezę, że liderowanie jest służbą, w której z pokorą należy wykorzystywać swoje zdolności przewodzenia innym ludziom. Z pokorą! Z pokorą przyjmuje się bowiem nie tylko słabości, ale także talenty i siłę. To także są nasze dary i marnować ich nie wolno. Dopiero przerabiając „Inteligencję duchową” zrozumiałam, że najwybitniejsi liderzy, których spotykałam na swojej drodze byli w pełni podłączeni do swojej ścieżki duchowej służebnego przewodnictwa. I tak naprawdę chyba o to właśnie chodzi w budowaniu liderów. Można i należy ćwiczyć i rozwijać różne kompetencje psychologiczne – komunikację, zdolność do negocjowania tak, by obie strony czuły się wygrane, umiejętność przekazywania odpowiedzialności innym czy zarządzania sobą w czasie. Koniecznie trzeba zadbać o zwiększenie poczucia własnej wartości, proaktywności, spójności wewnętrznej i pozytywnego myślenia. Jednak najważniejsze jest dostrojenie się do ścieżki służebnego przewodnictwa. Nie tyle zrozumienie czym jest, ale poczucie jej. Myślę, że pierwszym krokiem do tak pojmowanego liderowania może być odpowiedzenie sobie na poniższe pytania.

1. Czy zaakceptowano cię kiedyś w roli lidera grupy? Jak się z tym poczułeś? Czy wyobrażałeś sobie lub tęskniłeś za tym, jak powinna żyć idealna grupa lub idealne społeczeństwo? Czy zrobiłeś coś w tej sprawie, choćby w najmniejszej skali? Czy porzuciłeś swoje dążenia? Dlaczego? Czy twoja wizja pomogłaby ci poczynić dalsze postępy? Czy musiałbyś ja najpierw udoskonalić?
2. Czy „odziedziczyłeś” pewne poglądy na społeczeństwo i twoją w nim rolę? Innymi słowy, czy na wcześniejszym etapie swojego życia przyjęłaś bez zastanowienia pewne idee i poglądy? Czy zaakceptowałaś oczekiwania swoich rodziców, przyjaciół, współpracowników albo współmałżonka? Czy zdarzyło ci się pośpiesznie podejmować decyzje w chwili zmieszania lub stresu? Z ilu takich problemów udało ci się wyrosnąć? Czy cele, które „odziedziczyłaś”, nadal cię interesują w zmodyfikowanej postaci?
3. Czy zawsze umiesz, pomimo trudności, wykrzesać z siebie głęboko ukryte siły, niezbędne do radzenia sobie w sytuacjach nagłych? Gdy coś się kłóci z twoją głęboką wizją, czy się poddajesz? Obstajesz przy swoim, ponieważ „wiesz najlepiej”? Czy może rozpoczynasz demokratyczną debatę na ten temat?
4. Czy jesteś gotowa stanąć do walki i zbierać ciosy za to, co najbardziej cenisz, nawet jeśli nie pozyskasz tym sobie od razu uznania innych? Czy zetknęłaś się kiedyś z tym, co święte lub uświęcone, ze źródłem inteligentnej energii wypływającej spoza twojego jestestwa? Czy próbowałaś – w jakikolwiek sposób, w jakimkolwiek stopniu – dać temu wyraz? Czy wyobrażasz sobie jakieś praktyczne działania, które mogłyby to wyrazić?

Mocne, prawda? I proszę się nie przejmować, jeśli okaże się, że ktoś nie może odpowiedzieć twierdząco na niektóre pytania.
Nie każdy musi mieć chęci i zdolności przewodzenia… Ważne jest to, że kiedy je ma, warto je wykorzystywać w dobrym, zgodnym z duszą stylu.
I jeszcze jedno: Jeśli ktoś odpowiada z pasją na większość pytań (szczególnie z punktu pierwszego i czwartego), a jeszcze nie działa w kierunku ulepszania życia i świata, niech to lepiej zrobi. Szkoda by marnowały się czyjekolwiek chęci i zdolności. Na pewno ma siłę. Ktoś może potrzebuje trochę treningu lub wsparcia, ktoś inny – dobrego pomysłu czy idei, która nagle się objawi. Wystarczy jednak otworzyć szeroko oczy, a to się ukaże.

P.S. Może ktoś znajdzie drogę realizowania swoje duchowej ścieżki właśnie w Ruchu W Obronie Fioletowych Drzew? Sporo osób deklaruje poparcie pisząc do mnie elektroniczne listy.
Kochani popierajcie tę ideę w blogu, mnie podawajcie adresy do kontaktu i pomysły do realizacji. Ważne żeby inni widzieli jak dużo nas jest i dobrze byśmy wiedzieli na kogo możemy liczyć.

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Cała ta seria artykułów o inteligencji duchowej odkrywa przede mną nowy obszar rozwoju. Czeka mnie jeszcze sporo pracy:-)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here