Gdzie jest moja pasja?

9


Na świecie nie powstało nic wielkiego bez pasji

Georg Wilhelm Friedrich Hegel

 

 Niektórzy Komentatorzy z bloga już się cieszą, że będziemy się zajmować w kolejnym cyklu odnajdowaniem pasji. Tak, to bardzo ważna sprawa w życiu człowieka. Jednak nie mam tu dobrych wiadomości: cyklu nie będzie. Będą trzy teksty, może cztery… No i nie sądzę, by w tym czasie można było odkryć tę pasję, jeśli nie udało się tego dokonać przez kilkadziesiąt lat. To jednak wymaga czasu i ćwiczeń

Postaram się jednak, by moje teksty przynajmniej wskazały właściwy kierunek.

 

Jedno jest pewne, trzeba wrócić pamięcią do dzieciństwa i wczesnej młodości.
Trzeba przypomnieć sobie siebie z tamtego czasu.

 

Odkąd pamiętam lubiłam pisać… i uczyć… i zmieniać świat. Jako kilkuletnia dziewczynka pisałam książki, bawiłam się w nauczycielkę, jako kilkunastoletnia zbierałam cytaty, które poruszały moje serce, myślałam nad nimi, co jakiś czas zaczynałam wszystko od początku i bawiłam się w niewidzialną rękę. I dalej pisałam… teraz pamiętnik. Skręcało mnie z żalu, że moje pisanie  nie jest tak dobre, jak autorów, których książki czytałam. Dalej jednak wierzyłam, że ja także będę pisać.

Zawsze  odważnie stawałam po jaśniejszej stronie, wciąż coś organizowałam  i uwielbiałam nowe aranżacje życia. Poddawałam się intuicji co do wyborów kierunku studiów czy pracy. Niczego specjalnie nie kalkulowałam. To serce najpierw dawało mi zgodę.

Kiedy patrzę na moją przeszłość, widzę, że całe moje życie przygotowywało mnie do tego, co dziś robię. Zero kalkulacji, rozsądkowego podejścia. Jeśli coś przestawało sprawiać mi radość, starałam się ją odzyskać… A jeśli nie potrafiłam, zmieniałam zajęcie czy miejsce .

 

Moja praca to moja pasja.
To styl życia, który uwielbiam, bo jest jakby skrojony na miarę.

 

A teraz proszę, niech Państwo wrócą do swojego dzieciństwa.

  • Co sprawiało Wam największą przyjemność?
  • Jak spędzali Państwo najczęściej czas? Dlaczego wybrali Państwo taką a nie inną szkołę?
  • Co tak naprawdę najbardziej lubią Państwo robić dziś?
  • W jakich sytuacjach najlepiej się Państwo czują?
  • Co sprawia Wam największą przyjemność?
  • Jakie mają Państwo talenty i zdolności?

Czasami tak daleko odeszliśmy w swojej pracy i codziennych czynnościach teraźniejszości, że zupełnie zapomnieliśmy o czym marzyliśmy jako dzieci.

  • Czy pamiętają Państwo jakie to były marzenia?
  •  Kim chcieliście być?
  • Co chcieliście robić?
  • Czego pragnęliście.

Warto przenieść się w ten czas myślami, choćby po to, żeby przypomnieć sobie to uczucie, żeby poczuć jak to jest, kiedy się wierzy, że wszystko jest możliwe, kiedy ma się nadzieję i niewiele wie o ograniczeniach.
A może zechcemy do tego wrócić? Może coś zmienimy – mniej lub bardziej radykalnie? Może zrobimy nowe plany? Zbudujemy strategię?

Ważne żeby poddać się intuicji, posłuchać jej. Pamiętajmy jednak, że to intuicji nie lękowi mamy się poddawać. Lęk będzie działał bardzo aktywnie. Jako integralna część ego, bardzo chętnie będzie z nim współpracował na rzecz ucieszenia naszego prawdziwego ja. Cóż bowiem stałoby się z ego gdyby nasze prawdziwe ja doszło do głosu, wzmocniło się i przejęło kontrolę? Ego przestałoby istnieć.

 

Szczęśliwy, skoncentrowany na własnej misji człowiek
nie słyszy podszeptów ego i nie ma czasu, żeby je karmić.   

 

Powróćmy do dzieciństwa, tam zacznijmy szukać…

 

 

ZADANIE:

  • Tylko tyle:  gdzieś w pięknym miejscu, albo w domowym, ukochanym fotelu, proszę sobie przypomnieć siebie jako pełne pasji dziecko. Proszę odpowiedzieć sobie na te pytania.
  • I jeszcze jedno pytanie: Co chciałbym /chciałabym robić, gdyby wszystko było możliwe?

 

 

PODZIEL SIĘ

9 KOMENTARZE

  1. Pani Iwonko, Pani mozna jedynie dziekowac przez caly czas :)
    Widac, ze jest Pani osoba z wielka pasja, a przez to spelnionym czlowiekiem. Bardzo sie ciesze, ze ta pani pasja obejmuje rowniez mnie i wszystkich czytelnikow Pani bloga.
    Goraco wierze, ze przy Pani uda mi sie po pierwsze zdefinowac moja Zyciowa Sentencje (juz mam szkic :) ), a po drugie odnalezc w sobie Pasje…
    PS. Marze o tym, by wziac udzial w jednym z Pani szklen i poznac Pania osobiscie.

    • Pani Agnieszko bardzo się cieszę. A co Pani nie pozwala na szkolenie u mnie? Nie mieszka Pani w Polsce? Tak?.

      • Pani Iwono, to moje marzenie jest jak najbardziej realne :) Musze sie tylko dobrze zorganizowac. Mieszkam w Polsce, ale mam dwoje malych dzieci, ktore sama wychowuje a moi rodzice nie zyja, wiec nie mam tak naprawde nikogo, do kogo moglabym zwrocic sie o pomoc.
        Dzis zrobilam kolejny maly krok w kierunku rozwoju pod Pani przewodnictwem, kupilam plyte Metamorfoza :)
        Pozdrawiam goraco!

  2. Ja juz odnalazlam moja pasje na nowo.Tylko troche w zmienionej formnie ale rownie pieknej a moze lepszej bo zawiera ona rowniez inne elementy ze tak powiem , ktore kocham i odkrylam pozniej a ktore nie miescily sie w pierwszej wersji. I kiedys kiedy wlasnie zajmowalam sie moja pasja ( po godzinach…hm… ) usiadlam sobie i pomyslalam ….przeciez to ta mala dziwczynka o tym marzyla .TO JEST TO!!A naprawde juz zwatpilam ze to mozliwe, pogodzilam sie z tym co jest i uznalam ze wszytkie dary od Boga i talenty zaprzepascilam. Tylko mam problem z wprowadzeniem tego w zycie.To znaczy czesciowo wprowadzilam ale minimalnie.Jakbym stala za drzewem i tylko tak niesmialo ukradkiem zza tego drzewa wygladala….Doszkalam sie dalej , mam mase pomyslow , pieknych …… Nawet przelozylam podroz ( niewiele moze z tym wygrac ) zeby brac udzial w kursach i warsztatach i kupic potrzebny sprzet. Wszytsko jest cudowne kiedy sobie marze i jestem sama ze soba z tym wszytkim…..no ale ja chce wyjsc do ludzi i zajmowac sie tym zawodowo i profesjonalnie. na najwyzszym poziomie.Podobnie jak Justyne nie ineresuja mnie szczeble kariery , tylko zeby spelnic swoja misje. Pozdrawiam i milego dnia zycze

  3. A ja jestem trochę zagubiona. Cofam się do dzieciństwa i przypominam sobie rzeczy, które lubiłam robić w wolnej chwili ale nie są te same, które lubię robić teraz. Wcześniej robótki ręczne i plastyczne, nauka języków obcych, pieczenie ciast… Teraz lubię slow life, zdrowe jedzenie, bio, naturę, spa, zioła, medycyna naturalna, kosmetyki naturalne, poznawanie siebie (psychiki), bo to mi służy. Ale tak broni sie chyba orgaznizm, który został trochę nadszarpniety przez stres i nie higieniczne życie. Więc, czy mogę mówić o tym, że to moje zainteresowania? Niewiem. Jak to poczuć? Mam zamazany obraz. Pani Iwono, czy Pani wie, co mam na mysli?

    • Moim zdaniem lubiła Pani dokładnie to, co teraz… A akurat wszystko, co łączu się ze „slow life” ma szansę na dawanie nam znakomitego sposobu na życie. Tylko pasję trzeba odgrzać :) Pozdrawiam

  4. Pani Iwono, przede wszystkim życzę 100 lat! Mam nadzieję, że będzie Pani długo pomagać innym :) mi Pani bardzo pomaga każdego dnia.
    Wyjechałam, nie miałam dostępu do Internetu i przegapiłam kilka okazji do podzielenia się swoimi przemysleniami. Cieszę się, że spodobał się Pani filmik. Dla mnie jest on ważny nadal od dwóch lat. Mam swoją misję i wierzę w to, że trzeba ją powtarzać. Czy jestem lepsza dziś niż wczoraj? Może akurat dziś się udało, choć nie całkiem. Chyba też chodzi o to by się nie zniechęcać i ciągle próbować.
    Co do dzisiejszego tematu – miałam w dzieciństwie wiele pomysłów. Były wspaniałe! Najbardziej chciałam zostać dzisiejszym Kapitanem Grantem czy kimś podobnym i odkrywać nowe światy! wielkie było moje rozczarowanie, gdy się okazało, że wszystkie lądy na kuli ziemskiej są już odkryte… Chciałam zostać też aktorką i grać wyłacznie poważne dramaty, wcielać się w Hamleta lub inne tragiczne postacie. Ostatecznie jestem nauczycielką i chcę dawać tę pasję przygody i poznawania świata innym.
    Nie zawsze się to udaje. Ale warto próbować.
    I jeszcze jedno- czytając poprzednie, zaległe dla mnie blogi skojarzyła mi się myśl Edisona: „W życiu nie przepracowałem ani jednego dnia. Wszystko, co robiłem, robiłem z przyjemnością”.
    I chyba o to chodzi !

  5. Tak, dokładnie o to. jeszcze zanim przeczytałam jego wyznanie wiele razy mówiłam ludziom, że w zasadzie moja praca to mój styl życia i nie wiem kiedy pracuję, a kiedy nie… I że wszystko sprawia mi przyjemność. Tyle, że nie zawsze tak było.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here