Dzień Dobrego Słowa – wrzesień 2015

1

okladka-8To jaki jesteś, tak mocno krzyczy do mnie,
że nie słyszę, co mówisz.

 

Ralph Waldo Emerson

 

 

 

 

Znowu  13. Dzień miesiąca, a zatem Dzień Dobrego Słowa. Mówmy dziś ludziom więcej i częściej dobrych słów.
W każdym jest coś dobrego, coś, na co możemy zwrócić uwagę i co może skłonić nas  do powiedzenia tego danej osobie albo… chociaż sobie – o niej. Skupiając się na tym, będziemy przestrajać emocje w kierunku proaktywnego ideału.
Kiedy emocje będą szlachetne, gdy takie staranie towarzyszyć będzie nam często- w pewnym momencie stajemy się ludźmi, jakimi być chcieliśmy.

Będziemy nie tylko życzliwi ale także szczerzy,  nawet w mniemaniu najbardziej spontanicznej osoby. Nasze dobre słowa i dobry stosunek do drugiego człowiek stanie się autentyczną częścią naszej osobowości.  Postępując  tak często staniemy się lepszymi ludźmi, udoskonalimy swój charakter.

Czasem bowiem jest trochę tak jak w cytacie z Emersona: to co wyraźnie płynie do nas z charakteru innych ludzi nie pozwala nam nawet zauważać ich słów… choćby się nawet starali. Mogą nie mówić… i tak czujemy jacy są naprawdę. Ralph Waldo Emerson mówi, że słowami nie da się na dłuższą metę oszukać prawdy charakteru, wcześniej czy później zwycięży prawdziwe ja. Nie da się udawać.

 

Dlatego chodzi o to, żeby stać się określonym człowiekiem,
myśleć i mówić tak, żeby nie trzeba było niczego udawać ani grać,
żeby wszystko było szczere i prawdziwe.

 

Można się tego nauczyć.  Choćby poprzez zmianę koncentracji własnego spojrzenia i praktykowaniu używania dobrych słów.

 

Usłyszałam tę opowieść na jednej z konferencji w Kanadzie:

Pewien  chiropraktyk wiedząc jak ważne dla procesu skutecznego relaksowania mięśni i manipulowania przy kręgosłupie jest jego nastawienie do pacjenta, energia jaką mu przesyła przez ręce, chciał każdego pacjenta naprawdę lubić. Wyrobił w sobie zatem zwyczaj (nawyk) szukania w każdym z nich czegoś dobrego. To kierunkowało jego uwagę, dawało mu podstawę do tego, aby polubił pacjenta, aby odnosił się do niego z życzliwością.
 Któregoś dnia odwiedził go bardzo zaniedbany, wglądający nie tylko żałośnie ale i niechlujnie człowiek. Niełatwo było empatycznemu chiropraktykowi znaleźć coś miłego u swojego pacjenta.  Jednakże znalazł: porządnie wyczyszczone buty, nowe staranie zawiązane sznurówki. Pomyślał sobie, że człowiek, który tak dba o buty, o to, co może najmniej wdzięczne w wyglądzie mężczyzny, z pewnością jest porządnym człowiekiem. Poczuł sympatię. Potraktował smutnego człowieka jak zwykle – z życzliwością i terapeutycznym oddaniem. W czasie zabiegu i potem wywiązała się życzliwa rozmowa. Okazało się, że pacjent był w depresji i tego dnia zamierzała skoczyć z wysokiego mostu….  Wskutek szeregu niekorzystnych zdarzeń stracił wiarę w ludzi, w ich bezinteresowną dobroć, życzliwość; także z powodu słów, jakimi do niego mówiono. Wszedł do gabinetu, aby upewnić się, że ludzie nie są dobrzy, że nikt go nie szanuje, nie lubi, że nie okaże ludzkich uczuć. Okazało się inaczej. Empatyczny, dobry człowiek  uratował mu w pewien sposób życie. Tak twierdził… bo to on opowiadał tę historię. To empatia chiropraktyka pozwoliła mu dostrzec obok bólu dobro, ale także intencjonalne działanie sprawiło, że to poczuł. Lekarz nie uległ pierwszemu widokowi, pierwszemu wrażeniu. Działał szlachetnie, ale nauczył się tego.  

 

A jak to zwykle bywa? Każdy z nas sam może sobie na to pytanie odpowiedzieć. Ja sama długo nie potrafiłam ciepło odpowiadać na prośby o pieniądze pijaków czy innych źle wyglądających osób z tak zwanego marginesu społecznego. Szukałam w sobie dla nich miłości, współczucia… chciałam się dokopać do empatii. Rzadko ją znajdowałam.  Dziś albo odmawiam z miłością… albo z miłością daję. I zawsze towarzyszy temu dobre słowo, którego nauczył mnie Pan Krzysztof, mój mądry pedicurzysta :

 

Niech Ci Bóg błogosławi. 

 

To samo mówię do mojego brata alkoholika, który tak naprawdę stał za moim gniewem w relacji nie tylko do niego, ale również do innych ludzi z tą chorobą duszy. To ten dręczący mnie element mojego rodzinnego życia tkwił w podświadomości, tworzył napięcia, które później wyrzucałam z siebie przy tych, którzy mnie do tego sprowokowali. Cóż, klasyczny mechanizm przeniesienia, znany każdemu terapeucie.

A zatem uczmy się dziś patrzeć na ludzi tak, aby powiedzieć coś dobrego. Ćwiczmy empatię. A ćwiczenie to pozwoli nam wzbogacić nasz charakter.

Wspaniałego Dnia Dobrego Słowa.

 

P.S. To nieco przetworzony fragment mojej książki Powiedz to dobrym słowem, której okładka posłużyła za dzisiejsze zdjęcie. Premiera książki odbędzie si ę25 września w czasie V Dni Siły. I wtedy będzie można kupić tę książkę. Każdy Uczestnik dostanie również w prezencie książkę czy może książeczkę z wyborem cytatów z moich różnych książek, które pięknie wybrały Dwie Wspaniałe Kobiety – Elżbieta Skwara i Kornelia Pisarek-Błaczkowska.

Nosi tytuł: Słowa na kazdą okazję.

 

Zapraszam na nasze spotkanie. TU SIĘ ZAREJESTRUJ

 

Dla Czytelników bloga (wpisujemy w uwagi blog) 10 % zniżki.

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Nawet nie wiedziałam, że istnieje taki dzień :D
    Gdybyśmy zawsze byli mili, ten świat byłby na pewno lepszy.

    Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here