Dzień Dobrego Słowa – wrzesień 2014

1

kręgi na wodzieNie ma niczego potężniejszego
niż idea, której czas nadszedł

 

Viktor Hugo

 

Idea obchodów Dnia Dobrego Słowa zatacza coraz większy krąg. Dzieje się trochę tak jak wtedy, kiedy do wody wpadnie kamyk… Rzuciłam ten kamyk, a teraz za sprawą innych ludzi dzieje się tak wiele dobrego. Najpierw Kasia Domańska, która podpowiedziała mi założenie profilu na Facebooku i razem ze mną wpisuje tam dobre słowa, Grzegorz Marciniak, który angażuje do projektu Dzień Dobrego Słowa kolejne  szkoły, urzędy i instytucje, Agnieszka Kaczorowska, którą znamy z serialowej roli Bożenki w Klanie jest ambasadorką dobrego słowa, pięknie potrafi przekazywać ideę dzieciom… Teraz zajęta jest bardzo swoim projektem w Tańcu z Gwiazdami, zatem nieco zwolniła, przekonana jestem jednak,  że dzięki temu będzie mogła zrobić jeszcze więcej. Od kilku miesięcy cała Fundacja Wychowanie do szczęścia, która powołaliśmy aby wspierała wychowanie dzieci i młodzieży do szczęścia i dobrego życia, wspiera Dzień Dobrego Słowa. Wiele robi tu Agnieszka Bielecka. Dzięki niej jest konkretne fizyczne miejsce strona naszej fundacji , do którego mogą się zgłaszać nauczyciele z poszczególnych szkół z prośbą o pomoc czy  podpowiedź co można zrobić. Mamy plakaty i nalepki dla uczniów.

 

Szkoły mają scenariusze na cały rok… Wiedzą już co będą robić w kolejnych miesiącach, aby uświadamiać dzieciom, że od tego jak i co się mówi, wiele zależy.
Jestem pod wielkim wrażeniem tych pomysłów.  Cieszy mnie również i to, że często są to szkoły z małych miejscowości, Śląska, Podkarpacia, Małopolski.
Do akcji włączają się różni ludzie i całe grupy, a także firmy. W kalendarzu miejskim Krakowa , Poznania i Wielkopolski zaznaczono co miesiąc Dzień Dobrego Słowa.  Dołączył do nas i będzie nas wspierać również Robert Chilmończyk – Wesoły Kierowca z warszawskiego MZA, który niezależnie od naszej akcji dał się poznać jako człowiek, który chciał w kręgu własnego wpływu oddziaływać na nastrój ludzi i rozwesela pasażerów kierowanych przez siebie autobusów. Jestem zachwycona Jego działaniem. Podaje na Facebooku informację jaką linią będzie prowadził autobus danego dnia… po to, aby można było go spotkać.

 

Jakieś dwadzieścia lat temu jechałam z takim maszynistą pociągu na trasie South Bend – Chicago, który wyśpiewywał nazwy kolejnych przystanków, mówił miłe rzeczy pasażerom i roztaczał przed nami perspektywę pięknego dnia… Tak sobie marzyłam, aby kiedyś Polacy również potrafili się tak bawić i znajdować w tym przyjemność. Otóż ten czas nadszedł. Profil Pana Wesołego Kierowcy lubi już prawie 30.000 osób, a pewno będzie więcej.

 

Coraz więcej ludzi o tym mówi, pisze, zupełnie niezależnie od siebie. Podchodzi się do tego z różnych poziomów, każdy dołącza do tego cząstkę swojej wiedzy, własnych przekonań. Na blogu Hipokrates przeczytać można o pozytywnej, wręcz leczniczej roli słów i od drodze, jaką przebywa energia za każdym razem, kiedy wypowiada się słowo. Ta energia może leczyć, pomagać, wzmacniać a może… wręcz przeciwnie.

 

 A co cieszy mnie najbardziej to, to że rzadko kto już mówi, że to śmieszne i że dzień dobrego słowa powinien być codziennie. Powinien, jednak trzeba zacząć od czegoś rodzenie się takiej świadomości.

Nie ma niczego potężniejszego niż idea, której czas nadszedł.

 

Jestem przekonana, że nadszedł czas zrozumienia wagi słów i ich roli dla dobrobytu i szczęścia.

 

Dołączajcie do nas Kochani.
Twórzcie nowe kręgi na wodzie… nich idea dobrego słowa, używania słów o pozytywnym lub obojętnym emocjonalnie, zakresie wszędzie tam, gdzie to jest możliwe dociera do kolejnych ludzi…
Warto.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Przez dlugi okres nie rozumialam celowosci tych dzialan w Polsce – wydawalo mi sie to tak oczywiste. Przeciez to jasne ze dobre slowo moze tak wiele zmienic; nawet jesli jest ono krytyczne i uczciwe, moze byc tak wypowiedziane ze nie zrani drugiej osoby, ze napelni ta osoba nadzieja, sprowadzi na konstruktywna sciezke dzialania… Dopiero podczas mojego 3-tygodniowego pobytu w POolsce w maju tego roku zorientowalam sie ze nie jest to jednak oczywiste, ze mimo tak olbrzymich zmian w Polsce, mimo tego zewnetrznego piekna, niektorzy ludzie wciaz nie czuja w sobie sily do kreowania rzeczywistosci wokol siebie i nie rozumieja ile tak naprawde moga zdzialac w nowej demokracji. Teraz jestem bardzo wdzieczna pani Iwono za ta dzialalnosc.

    Widze jak bardzo silny jest mlody czlowiek wychowany w atmosferze gdzie bledy zawsze byly przedstawiane mu jakie wazne lekcje od zycia za ktore trzeba byc wdziecznym i za ktore trzeba brac odpowiedzialnosc. Projekty , ktore moze doprowadzily do wymarzonego konca ( np spotkanie , ktore nie zakonczylo sie wymarzona praktyka), byly interpretowane jako nabycie innych waznych umiejetnosci oraz wskazowki do tego co trzeba uzpelnic aby dotrzec tam gdzie sie chce. Widze odwage swojego syna, jego zupelnie inne spojrzenie, ktore u niego sa automatycznymi reakcjami, a ja musialam nad tym dosc duzo pracowac, ale widze ze i u mnie to stalo sie juz automatyczna reakacja :):):) Tego zycze z calego serca wszystkim ludziom pracujacym nad swoim potencjalem i rozwojem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here