DZIEŃ DOBREGO SŁOWA – styczeń 2015

3

Powiedz to dobrym słowemMusimy uważać na nasze słowa
– jesteśmy niczym super bohaterowie
a słowa są jakby naszą super bronią. 
Super broń powinna być zawsze używana
do pomagania innym

 

Dianna Hardy

 

Który to już raz pod datą trzynastego piszę na blogu o roli i wadze słowa? Można policzyć… Napisałam na pewno więcej niż czterdzieści tekstów na ten temat… a teraz piszę  książkę. Temat jest bowiem szeroki.  Kiedy namawiam do posługiwania się dobrymi słowami nie chodzi mi tylko o to, aby nie używać słów wulgarnych, zwanych czasem brzydkimi, nie przezywać innych ludzi, nie używać w stosunku do nich określeń, które w danej kulturze kojarzą się z cechami niepożądanymi czy wręcz niechcianymi, czy słów, które obniżają nastrój, albo są przyczyną stresu.

 

Dobre słowo to nie tylko słowo pozytywne ale to także słowo dobrze użyte
– właściwe i we właściwej sytuacji.

 

Dlatego jeśli naprawdę chce się być mistrzem w posługiwaniu się dobrym słowem, trzeba często się zastanawiać czy pewnymi wiadomościami w ogóle warto się dzielić. Jeśli nie są one do niczego potrzebne osobie, z którą mamy do czynienia, ani nie wymaga tego sytuacja, w jakiej się znajdujemy, nie przekazujmy hiobowych wieści od innych lub z mediów. Ileż to razy w przeszłości zdarzało mi się stawać wobec sytuacji A słyszałaś co się stało… a raczej częściej Słyszała pani co się stało… Pozwalałam ludziom mówić, a później martwiłam się niepotrzebnie – bo i tak nie miałam na to wpływu – czyjąś sytuacją, albo w jakiś innej postaci zalegała mi w głowie czy sercu. Oczywiście złościłam się potem na siebie, że tego słuchałam. Nauczyłam się jednak prosić o to, aby mi nie opowiadano historii, których nie chcę słuchać. Bliskim osobom mówiłam wprost: Nie chcę tego słuchać, dalszym: Wie pani, nie jestem tym specjalnie zainteresowana… i starałam się zmienić temat.

 

Niektóre informacje nie są ludziom w ogóle potrzebne również wtedy kiedy działają w kierunku osiągnięcia jakiegoś celu albo kiedy próbują pokonać coś w sobie, także… chorobę. Mówi się, że duży i ciężki chrząszcz nie powinien latać, ponoć jego warunki zupełnie na to nie wskazują… I żartuje się, że całe szczęście, że o tym nie wie, że nie może latać, bo może by nawet nie próbował.  Jestem głęboko przekonana, że wielu ludzi zawraca ze swojej drogi do celu właśnie dlatego, że słyszy zbyt wiele wypowiedzi miłośników prawdy absolutnej, z których to wynika, że ich cel jest praktycznie nie do osiągnięcia. Popatrzcie czasem jak opadają ludziom skrzydła, kiedy to raczymy ich informacjami, które nie są im do niczego potrzebne, nie wpływają bowiem na zmianę sposobu działania, nie podpowiadają jak zrobić to jeszcze lepiej, a jedynie osłabiają nadzieję.

Szansę na dostanie dofinansowania ma tylko 20% starających się osób. Jak to brzmi? A kiedy powiemy Już co 5 osoba dostaje dofinansowanie? Prawda że lepiej. Czasem chodzi o te małe słówka tylko, aż, jeszcze, dopiero… A czasami trzeba zamienić procenty na słowa.

 

Słowa pełnią funkcje motywatorów, pobudzają pozytywne emocje,
wśród nich wiarę i nadzieję.

 

Dlatego tak ważne jest, aby świadomie posługiwać się dobrym słowem. W przeciwnym wypadku słowa jednych powodują, że inni tracą nadzieję, czasem tak dalece, że zaniechują robienia czegoś, co już za chwilę mogłoby doprowadzić ich do sukcesu. A przecież nawet z czysto logicznego, wręcz naukowego punktu widzenia, jeśli coś nie jest pewne, inne rozwiązania są możliwe.

Ponadto – jak pisze Tadeusz GadaczUmiejętności życianadzieja jest ostatnią bronią człowieka. Nie tylko pozwala znieść teraźniejszość, lecz także otwiera nowe horyzonty i możliwości.

 

Przecież nadzieja łączy się zawsze z dobrem, zatem niech trwa.

 

Więcej ludzi szybciej wracałoby do zdrowia, łatwiej byłoby znosić im tę drogę, gdyby słyszeli od swoich lekarzy – i mogli przeczytać w książkach na temat ich schorzeń – pozytywnie ujęte dane na temat ich choroby. Można rozmawiać z pacjentem o pozbawiających nadziei rokowaniach, a można opowiedzieć o ludziach, którzy pokonali czy choćby uśpili chorobę i cieszą się życiem.  Nie chodzi o to, aby nie mówić im prawdy, ale o to, by nie zabierać nadziei… wtedy, kiedy oni sami chcą ją mieć.

 

Dziś Dzień Dobrego Słowa – kolejna szansa na ćwiczenie, na sprawdzanie tezy, że słowa zmieniają ludzi, ich zachowania, a zatem świat. Zobaczcie to sami Kochani. I może podzielicie się Swoimi doświadczeniami z nami.

 

 

 

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Odniosę się do powiedzenia, które niestety bardzo ludzie lubią „paplać”: „Nadzieja matką głupich „. Działa negatywnie i nie wnosi absolutnie nic wartościowego. W swoim kręgu wpływu, gdy to zdarza mi się usłyszeć, stwierdzam trochę z żartem: „Oj tam, nadzieja jest tak naprawdę matką cierpliwych”. Rozmówca zaczyna się wtedy zastanawiać i… o to chodzi – małe kroki, ale Dobre Słowo zasiane :)

    • Bardzo dziękuję Pani Beato. Właśnie tak należy to robić. Pozwolę sobie dołączyć Pani przykład do innych zawartych w mojej książce, nad którą właśnie pracuję. :) Pozdrawiam serdecznie

  2. Witam serdecznie,
    dla mnie sprawia trudność mówienie dobrych słów do siebie i o sobie.
    Przysparza mi to strasznie wiele trudności i chciałabym to zmienić ale mój mózg, serce, nie przyjmuje. Nie wiem jak to zmienić

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here