Dzień Dobrego Słowa – październik 2015

2

dds_cytryna_i_motylPiszę ten tekst w innych niż zwykle okolicznościach: w hotelowym pokoju w Phoenix w Arizonie, na nieznanym mi laptopie, bez znanego mi programu… krótko mówią: łatwo nie jest.

Jednak nie bardzo wyobrażam sobie trzynasty dzień miesiąca bez mojego tekstu o znaczeniu słowa w naszym życiu, o tym, jak istotne jest to aby słowa były właściwe i dobre.

 

Dobre słowa to nie tylko słowa grzeczne czy pozytywne, to także słowa pozwalające działać skuteczniej czyli osiągać zamierzone cele. Nie zawsze są one uświadamiane, nie w każdej sytuacji zastanawiamy się co chcemy osiągnąć poprzez jakieś działanie, w tym – mówienie. W takich sytuacjach efektem jest używanie słów przypadkowych, często niewłaściwych.

 

Jestem zagranicą, mam zatem sporo kontaktów z Polonią. Jakże różne jest podejście do słów, w ogóle do języka różnych osób. Rozmawiam z siedemdziesięcioletnią kobietą, która mówiąc posługuję się wyłącznie polskimi słowami, mówi bez akcentu… mimo, że jest w stanach ponad 50 lat. „Ładnie Pani mówi po polsku” – chwalę. A moja rozmówczyni na to: „A dlaczego miałabym nie mówić ładnie? Skończyłam w Polsce szkołę, nauczyłam się tego języka. Moje dzieci urodziły się tutaj i także mówią po polsku.” Fakt. Jednak u innych osób, młodszych i krócej mieszkających w Stanach słyszę mieszankę polskiego i angielskiego. Zwracają się tak do mnie, do swoich bliskich, także do dzieci.

Jak to się ma do skuteczności? Taki niestaranny język musi przekładać się na pewną powierzchowność w myśleniu i działaniu. To rodzaj niesolidności, poruszanie się drogą na skróty. Ponadto od tych samych osób słyszę, że zależy im na utrzymaniu polskiego języka, na nauczeniu go dzieci. Bardzo dobrze, wszak język to część tożsamości, to korzenie dające poczucie bezpieczeństwa, świadomość przynależności, ciągłość pochodzenia. Ponadto jeśli nie zadbamy o to, aby dzieci mówiły po polsku nigdy nie będziemy mogli porozumieć się z nimi naprawdę. Język ma wpływ także na myślenie. Czy nauczymy jednak dzieci polskiego, jeśli sami nie będziemy dbali o czystość naszego języka?

 

Myślę, że dotyczy to również, choć w mniejszym stopniu, rodziców w Polsce. Zaśmiecanie polskiego języka czy to słowami zapożyczanymi z angielskiego czy też slangowymi wcale nie służy lepszej komunikacji z dziećmi, a nie buduje dobrych nawyków – solidności, staranności.
Zatem troska o język to świadomy wybór, ciągłe decyzje…

 

Dzień Dobrego Słowa obchodzimy po to, by nam o tym przypominał. Świętując go dzisiaj dokonujmy wyboru właściwych słów, dobrych i służących temu, co naprawdę chcemy osiągnąć.

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Pani Iwono! U mnie na blogu dziś relacja z wakacyjnych turnusów dla dzieci dwujęzycznych (polonijnych – akurat w momencie, kiedy jest Pani tam, daleko i spotyka się z Polonią….!!!).
    Zapraszam, niech Pani zobaczy jak cudownie było u nas w wakacje z Dobrym Słowem ;-) i jeszcze raz dziękuję za wszelkie inspiracje.
    Tu relacja i zdjęcia:
    http://dwujezycznosc.blogspot.co.at/

  2. Moze Ja nie w temacie, tego wpisu, ale całości, idei jaką Pani prezentuje na pewno. Przed wyborami, poziom agresji, dyskusji publicznej kandydatów jest tragiczny, prywatne docinki, zlosliwosci – mam juz dosc tego. Czasami myslęm ze to co Pani uczy, propaguje to taka próba usuwania brudnej wody mala lyzeczką, z całego oceanu agresji. Oczywiscie popieram Panią z całego serca. Tylko spoleczenstwo oglada telewizje i się uczy ….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here