Dzień Dobrego Słowa – grudzień 2015

1

Bardzo ważne jest, jakich używamy słów
i jak programujemy naszą podświadomość

 

Jutro Dzień Dobrego Słowa, zatem dziś, choć to dopiero 12 grudnia napisałam tekst, który mam nadzieję, zachęci do szczególnej uwagi na własne słowa… przynajmniej w ciągu tego dnia.

 

Słowa, nawet nie zapisane żyją dłużej niż sądzimy, znacznie dłużej.

 

Kiedy je uwalniamy działają docierają przede wszystkim do  świadomość osoby, do której są kierowane. Mogą mieć różny skutek. Za ich sprawa możemy osiągnąć to, na czym nam zależało albo nie, sami możemy w ten sposób wywołać w sobie jakieś uczucia, a dodatkowo mogą one w jakiś sposób dotknąć również przypadkowych słuchaczy. I niektórzy z nas myślą, że to wszystko, że to cała rola ich słów.  Może rola jedyna, jednakże na pewno nie jedyny efekt naszych słów.

 

Słowa często żyją dłużej niż nasza rozmowa.
Żyją w myślach naszego rozmówcy.

 

Często myśli o tym, co usłyszał długo,  po swojemu to interpretuje i do różnych wniosków dochodzi, a także podejmuje różne działania. Wiele mam takich przykładów z życia, kiedy to niezbyt ważne zdanie, jedno z wielu wypowiedziane przez kogoś może spowodować konkretne ruchy w życiu jakiejś osoby. Naturalnie nie same słowa, jednak nazwanie przez innych pewnych elementów ich rzeczywistości, pośpieszna, nieprzemyślana  rada czy uwaga może kogoś skłonić do działania wcale dla niego niedobrego. Można powiedzieć: każdy ma swoją głowę, by myślał za siebie. Tak, to prawda. Tylko może warto uwzględniać ten fakt już  w momencie, kiedy się mówi do tej osoby i zachęcać raczej do myślenia niż dawać nalepki czy ferować wyroki.
Wiem, że także moje słowa często są starannie obrabiane przez niektórych i… no cóż… różne są tego efekty, nie zawsze takie jakich bym sobie i moim słuchaczom życzyła. Staram się, aby tak nie było. 

 

Jest wreszcie trzeci efekt słów, może najmniej oczywisty, za to bardzo trwały
– ich wpływ na podświadomość słuchaczy i nasza własną.

 

Wszystko co dochodzi do naszych zmysłów, nawet słowa, których pozornie się nie zauważa (na przykład płynące z włączonego telewizora lub radia) wchodzą do naszej podświadomości i zostają tam… tak naprawdę na zawsze, choć nie zawsze muszą się uaktywniać i dawać znać, że tam są… Jeśli mówisz ludziom niedobre słowa one zapadają im w podświadomości i mają negatywny wpływ na ich wiarę w siebie, na poczucie własnej wartość, poczucie bezpieczeństwa czy zdolność do pozytywnego myślenia.  Więcej, niedobre słowa mówione innym ludziom programują również Twoją podświadomość i nie zdając sobie z tego sprawy możesz zmieniać swój stosunek do danej osoby.  Znakomicie może to pomóc w  odkochaniu, straceniu do kogoś zaufanie albo wiary w jego zdolności czy dobre chęci; można też obniżyć poczucie bezpieczeństwa nawet dużych grup ludzkich, siać nienawiść lub wzbudzać podejrzenia.  

Czy warto? Myślę, że w 90 procentach codziennych sytuacji i zwykłych zdarzeń na pewno nie warto, a w tych pozostałych 10 – trzeba się dobrze zastanawiać jak się mówi o pewnych sprawach.

Podobnie dzieje się z dobrymi słowami. One także zostają. Czy warto zatem mówić te dobre słowa? Warto, w stu procentach!

 

Zwracaj dziś, bardzo proszę, jakich słów używasz do dzieci, do najbliższych, do współpracowników… ale także do siebie. Pomyśl, co zostawiasz w ich i swojej podświadomości.

 

 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Tak, doskonale wiemy jak jest nam miło, gdy słyszymy dobre słowa. One dają nadzieję, budują dobre relacje, powodują, że czujemy się lepsi, docenieni i szczęśliwsi. Życzę dziś wszystkim samych dobrych słów:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here