Dzień Dobrego Słowa

1

I minął miesiąc! Znowu 13 dzień  miesiąca, a zatem Dzień Dobrego Słowa.
Zacznę dziś od złych. Czasem niestety trzeba ich użyć, żeby coś wytłumaczyć. Niewinne stwierdzenie typu  Nie wygłupiaj się jako reakcja na czyjeś zachowanie inne niż byśmy chcieli, inne niż się spodziewaliśmy czy po prostu – inne.  Znamy to? Komuś, na przykład mnie, może się to nie podobać. Nie chcę, żeby ktoś w taki sposób odzywał się do mnie. Nie wygłupiam się, kiedy reaguję inaczej niż ktoś by sobie tego życzył. A nawet gdyby moje zachowanie nie należało do najmądrzejszych, ktoś inny nie ma prawa tak go oceniać i tak mnie nazywać. Uznanie, że jakieś zachowanie jest wygłupianiem, to tak naprawdę podważanie rozsądku danej osoby.  Z drugiej strony to także osłabienie jej zachowania we własnych  oczach czy w swoim własnym mniemaniu.
Przykład: Ktoś nazywa przy mnie niewybrednymi słowami innych , nieznanych sobie ludzi.
– Reaguję – proszę, by tego nie robił.
– Zdziwienie.
– Mówię, że mi się to nie podoba, nie chce tego słuchać.
– Słyszę: Ale oni na to zasługują, żeby ich tak nazywać.
– Mówię: Nikt nie zasługuje na takie słowa. A poza tym, to nie oni to słyszą, tylko ja.  Proszę, przestań.
Oj nie wygłupiaj się!
Proszę zobaczyć jaki to ma wydźwięk: nie to, że używa się niedobrych słów w odniesieniu do innych osób i programuje agresją siebie i innych jest niewłaściwe, tylko moja reakcja. To ja się wygłupiam, ja zachowuję się niewłaściwie! Przestajemy zajmować się tamtą sprawą, a przenosimy uwagę na moje – dziwne – zachowanie.
To jeszcze nie koniec tej zabawy:
– Mówię: Nie mów tak do mnie, proszę.
– Słyszę: Ale ja tak nie myślę?
– Pytam: To dlaczego tak mówisz?
Tak mi się powiedziało…

I właśnie o to chodzi!

Nie należy używać tego wyrażenia,
i w ogóle różnych innych  niefortunnych sformułowań,
ponieważ  stają się niejako naszą drugą naturą.
Mówimy, choć wcale nie chcemy i  tak nie myślimy.

Tylko czy rzeczywiście nie myślimy?
Może niedosłownie  tak, ale z całą pewnością podważamy we własnej i cudzej podświadomości szacunek do danej osoby oraz  jej  prawo do godności. Odwracamy także własną uwagę od tego, co się dzieje i od właściwego reagowania, a przenosimy ją na bezproduktywne, niewnoszące niczego dobrego do sytuacji  zdanie. A jeśli powtarza się to często – wyrabia się nawyk  pochopnego wypowiadania myśli, który często w życiu przeszkadza.

Ćwiczmy dziś nawyk mówienie dobrego, mówienia starannego.
Pamiętajmy o przerwie w mówieniu, przerwie na… myślenie.

Dzielę włos na czworo?  Może. Wiem jednak, że to prawda, dlatego uznaję, że warto go dzielić.   Możecie uznać, że przesadzam, ale proszę nie myślcie i nie mówcie, że się wygłupiam.

Posłuchajcie!

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Iwonko. Nie wygłupiasz się nic, a nic.:) Super to wyjaśniłaś. Rozumiem wszystko, a ja pisząc to, też nie wygłupiam się. Miłego dnia :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here