DOSKONAŁOŚĆ W DZIAŁANIU

0

Sporo się mówi o wartościach, nie zawsze jednak wiadomo co się przez to rozumie. Jedni twierdzą, że każdy ma prawo do własnych wartości, a one są jednakowo dobre, trzeba więc ludziom na nie pozwalać; drudzy bronią własnych i przekonują świat, że inne niż ich wartości są niewłaściwe. Rzadko kto jednak świadomie ustala swoje wartości. Jeszcze rzadziej zdarza się, by ktoś obierał pryncypia czyli zasady, według których postępuje w życiu.
Wartość to coś, co jest tak ważne dla człowieka, że gotów wiele zrobić, nawet coś poświęcić, żeby to otrzymać czy utrzymać.
To określona rzecz, stan, osoba czy związek. Może to być rodzina, wiara, zdrowie, miłość, możliwość wywierania wpływu, kościół, władza.
Pryncypia to zasady zachowania czy wręcz prawa, na jakich opiera się prawdziwie skuteczne działanie i udane życie.
One także bywają nazywane wartościami – czasami uniwersalnymi.Wartości uniwersalne to metody działania, które zostały już sprawdzone i uznane za prawdziwie skuteczne. Są wetkane w filozofię i religię wszystkich cywilizacji. W zasadzie nie można ich złamać, można jedynie złamać się przeciwko nim jak powiedział reżyser Oliver Stone. Prawa te bowiem trwać będą dalej, jedynie życie tego, kto chciał je ominąć, lub życie innych, w jakimś momencie – wcześniej lub później – załamie się. Działanie według takich pryncypiów to najpewniejszy sposób na szczęśliwe życie i prawdziwe spełnienie, tak jednostki jak i narodów. Są tym samym w świecie idei i w życiu społecznym czym prawa fizyki czy biologii w wymiarze materii. Tak jak nie można zebrać plonów, nie siejąc wcześniej i nie zbierze się wiele, kiedy pole się zaniedbuje, tak samo nie zje się w życiu słodkich jego owoców, jeśli się nie posieje w odpowiednim momencie i nie zadba o to, co posiane. Niewiele też zdziała człowiek, który postępować będzie wbrew takim pryncypiom jak uczciwość, umiar, mądrość, solidność czy doskonałość w działaniu.
Od wielu lat staram się żyć w zgodzie z prawami życia i pryncypiami, które warunkują prawdziwą skuteczność działania. Zapewnia mi to oczekiwane efekty i wewnętrzny spokój. Główne pryncypia wpisałam nawet do kalendarza. Służą mi jako drogowskaz, przypomnienie by przy każdej sposobności ćwiczyć wprowadzanie ich w życie. Jedna z tych zasad to doskonałość w działaniu czyli praca na najwyższym poziomie moich możliwości, brak zgody na pośledniość czy miernotę. Wkładam w pracę całą siebie, albo… nie robie tego wcale.
Tyle samo czasu potrzeba na ugotowanie dobrej zupy co złej.
Zachwyca mnie prosta prawda tego powiedzenia. Owszem, doskonałość w działaniu może wymagać trochę więcej pracy i czasu, ale nie tyle, by usprawiedliwić niedbalstwo i miernotę. I nie chodzi o to, by wciąż udoskonalać to, co się robi, ale by oddawać dzieło (zupę, książkę, artykuł, wymieniony kran, wypracowanie, raport dla szefa, program szkolenia, zastawiony stół, umyte naczynia, eksperyment naukowy, przyjęcie, szkolenie, przyszyty guzik) wykonane najlepiej, jak w danym momencie potrafimy to zrobić. I… by myśleć o tych, co będą z naszej pracy korzystać.
Dzieło nie musi być najlepsze, ale najlepsze na jakie nas stać. Nie ono ma być doskonałe, ale nasze podejście do pracy.
Ponoć Henry Kissinger nie czytał nawet pierwszej pracy jaką dawali mu jego asystenci. Opowiadał jeden z nich, że dwa razy mistrz oddał mu jakąś notatkę prasową z informacją beznadziejna . Za trzecim razem młody człowiek dał mu pracę ze słowami. Może znowu uzna pan, że to beznadziejne, ale to wszystko na co mnie w tej chwili stać. A na to mistrz: Aaaa, w takim razie przeczytam.
Nie pochwalam tej metody, ale Kissinger wiedział, że ludzie nie zawsze kierują się doskonałością w działaniu. Sama to widzę. Wszyscy to widzimy!
I jak wygląda nasze życie?! Parzyłam sobie ręce ufając, że jeśli włączam kran z niebieskim znaczkiem, to popłynie zimna woda. Dziś się nie parzę, bo wiem, że wielu hydraulików nie działa w zgodzie z zasadą doskonałości. Szkoda jednak, że nie mogę ufać, że ktoś inny myśli o mojej wygodzie.
Mój najlepszy rok. Tego nie osiąga się za sprawą czarów. Choć jest w tym i magia, wymaga jednak zmiany postaw i zachowań. Uczestników moich szkoleń i Tych, którzy nie trafią do mnie, namawiam: napiszcie 5 pryncypiów, którymi chcielibyście kierować się w życiu. To może być dobry początek najlepszego roku.

P.S. Na szkoleniu w Sopocie – 20 lutego – mamy jeszcze dwa miejsca. Proszę skontaktować się z ASD zanim dokonają Państwo wpłaty. Mamy jeszcze miejsca na szkolenie 6 marca w Warszawie.
20 marca w Warszawie będzie szkolenie pt. „Zarządzanie sobą w czasie” . Trener, który je poprowadzi to mój uczeń. Robi to lepiej niż ja. Deklarację ewentualnego udziału prosimy wysyłać na adres biuro@majewska-opielka.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here