Czy żyję z pasją?

4

Entuzjazm jest jednym z najmocniejszych silników sukcesu.
Kiedy robisz cokolwiek, rób to z całej swojej mocy.
Włóż w to całą duszę.  Naznacz to własną osobowością.
Bądź aktywny,
bądź pełen energii i pełen wiary, a osiągniesz swój cel.
Niczego wielkiego nie osiągnięto bez entuzjazmu

 

Ralph Waldo Emerson

 

Najsilniejszą bronią na świecie jest płonąca ludzka dusza

Ferdinand Foch

 

Jeśli w twoim życiu nie ma pasji, to czy rzeczywiście żyjesz?
Znajdź swoją pasję, cokolwiek miałoby to być.
Stań się tym i niech to stanie się tobą i zobaczysz,
że wielkie rzeczy będą się działy DLA ciebie, TOBIE
i z  TWOJEGO POWODU.

T. Alan Armstrong

Pasja, ona jest w nas wszystkich, śpiąca… czekająca… i chociaż czasem niechciana… nieproszona… poruszy się… otworzy swoje szczęki i   zawyje.
Ona mówi do nas… prowadzi nas…
pasja nami wszystkimi rządzi, a my jesteśmy posłuszni.

Jaki mamy inny wybór?
Pasja jest źródłem naszych najwspanialszych momentów.

Radość kochania… jasność nienawiści… i apogeum rozpaczy.

Boli czasem bardziej niż możemy znieść.

Gdybyśmy żyli bez pasji, może znaleźlibyśmy w sobie jakiś rodzaj spokoju…
ale bylibyśmy  puści…

Pusty, wilgotny pokój  z zaciągniętymi żaluzjami.
Bez pasji bylibyśmy naprawdę martwi.

 

Joss Whedon

 

Pasja nie jedno ma imię. Rzadko można spotkać ludzi, którzy nie czują jej wcale. To prawda, że jeśli chce się być pasjonatem życia, również te przykre doświadczenia staną się naszym udziałem.  Można jednak nad tym zapanować.

Pasja to zaangażowanie w życie, siła przeżywania. Jeśli skanalizujemy ją właściwie, na odpowiednie zadani a w życiu, wartościowe doznania, będziemy szczęśliwi.

 

ZADANIE: 

  • Proszę odpowiedzieć sobie na to pytanie. I niech Państwo umotywują swoją odpowiedź.

Jak zwykle chętnie przeczytamy wszyscy doniesienia na ten temat.

 

 

PODZIEL SIĘ

4 KOMENTARZE

  1. Czy żyję z pasją ? Niestety nie. Wiem to od dłuższego czasu.
    Chciałbym aby moja praca związana była z pasją, wtedy te wszystkie dobre rzeczy o których Pani pisze, stałyby się także i moim udziałem.
    Ale obawiam się że to nie jest możliwe. Po pierwsze – nie utrzymałbym siebie ani rodziny
    z wykonywania dawnych pasji. Po drugie – nie jestem w nich na tyle dobry aby to było możliwe, a nawet gdybym ewentualnie był – to nie mam uprawnien na trenera kung-fu (moja pierwsza pasja) a z budowania radii też się nie przeżyje – co dopiero mówić o takiej racie kredytu, którą mam.

    Ale człowiek się zmienia i mam kilka nowych pasji (2-3) – nie wiem czy to nie za dużo i może powinienem mieć jedną i się jej poświęcić i specjalizować.

    Jak wspomniałem – cieszyłbym się gdybym pasję mógł połączyć z pracą. Ale jeśli to nie będzie możliwe, myślę że przeboleję to. Moje obecne zainteresowania zmieniły mnie pozytywnie – więc jesli nie mogę mieć główenej nagrody, niech chociaz mam satysfakcję z tego co mam i przełamując moje ograniczenia – osiągam.

    Myślę że jest wielu ludzi, którzy mają znacznie gorzej. Mimo że nie wszystko układa się jak bym chciał – nie moge narzekać.
    pozdrowienia

  2. Dziękuję. Bardzo pozytywnie Pan do tego podchodzi. Ale tym kung fu – tym podejściem do bycia trenerem, to bym się zajęła na Pana miejscu. :)

  3. Moja pasja była przy mnie odkąd pamiętam, już w szkole podstawowej zastanawiałam się nad różnymi rzeczami, wychodziłam i poddawałam w watpliwość standardy postrzegania przez innych konkretnych sytuacji, postępowania ludzi wokół mnie. Wpływ otoczenia i postrzeganie siebie i tego co powinnam robić w życiu, na jakie studia zdawać, jakiej pracy szukać sprawił, że baaardzo byłam daleka od swojej pasji i SAMA SOBIE TO ZROBIŁAM. Ale ona zawsze była obecna i dawała nieśmiało znać o sobie, jeśli tylko na chwilę zapominałam się w iluzji jaką przyjęłam za pewnik. Na szczęście jeśli damy sobie szansę, czyli zatrzymamy się w tej drodze, a stało się tak w moim przypadku- kiedy dochodzisz do wniosku, że coś tu nie gra, skoro wciąż nie czujesz się dobrze i nie ma pełni radości w tym co robisz. W wewnętrznym „niepoukładaniu” trudno odnaleźć prawdziwe klocki, skupiając swą uwagę wciąż na ich cieniach. Niejednokrotnie zdarzało się, że ludzie, których widziałam po raz pierwszy mówili o swoim życiu, smutkach. Nie rozumiałam dlaczego. Może dlatego, że potrafię słuchać-myślałam, albo (żart) coś mam z twarzą:) Mam w sobie dużo empatii. Teraz uwolniłam swoją pasję i żyję z nią na co dzień ze zrozumieniem i radością, że jest i ją widzę. Pasją są ludzie, kontakt z nimi, akceptacja, iż jesteśmy tak różni i niemalże wzruszenie, że jednak tak wiele nas łączy a każdy człowiek niesie swoją opowieść. Choć na razie nie jest jednocześnie pracą (bo to jest pełnia szczęścia), wiem że idę w dobrym kierunku i to tylko kwestia czasu. Wszystko co wcześniej sporadycznie się objawiało w relacjach międzyludzkich, teraz jest stałe i po prostu się dzieje. Czuję spokój i radość. Kiedy żyjesz z pasją w sercu z czasem stanie się ona treścią życia-a spokój, radość płynąca z serca będzie emanować na wszystkie sfery życia. Serdecznie pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy zaginionej pasji:))

  4. Staram się żyć z pasją – co prawda, czasami przybiera ona oblicze „szewskiej pasji”, gdy coś mocno mi dokuczy – ale na pewno moje życie nie jest „letnie”. Jestem przekonana i wierzę w to, że moim życiu zaznam jeszcze wiele satysfakcji i odniosę wiele sukcesów – wszak moje motto zawodowe to słowa Konfucjusza: znajdź pracę, którą lubisz to nigdy nie będziesz pracował. I tak miałam do tej pory ale w końcu praca „stała się” ciężką pracą więc się nadszedł czas rozstania. Nie wiem, jak się potoczą moje losy zawodowe dalej ale pracuję nad tym, żeby związać je z moją prywatną osobistą pasją – piękną biżuterią… trzymajcie za mnie kciuki, żeby się udało :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here