Coś do wybaczenia

2


Wybaczenie to uwolnienie więźnia i odkrycie,
że to ty sam nim byłeś

Lewis B. Smedes

 

Wybaczyć to nie żywić niedobrych emocji do ludzi, których uczynek poruszył nas tak dalece, że jednak je poczuliśmy. Te niedobre emocje mogą być różne: od urazy, przykrości, bólu po niechęć, poczucie krzywdy aż do nienawiści włącznie. Czynimy wtedy również daną osobę odpowiedzialną za nasze cierpienie.

 

Jest możliwe – i namawiam do dążenie w kierunku takiej postawy – by nie generować w ogóle w sobie takich emocji, ni uczuć. Wiem, że można, bo sama nauczyła się tak funkcjonować.

 

Wybaczam wszystko wszystkim.
Wybaczam, nie żywię żadnych niedobrych uczuć.

 

Jeśli jest się proaktywnym i rozumie jak działa podświadomość, jeśli nie chce się siebie unieszczęśliwiać, to myśli się i postępuje w taki sposób, aby nie mieć niczego do wybaczania. Jako dorosłe, odpowiedzialne za swoje myśli, słowa i czyny osoby możemy wszak na bieżąco interpretować ludzkie zachowania w sposób, który nie powoduje w nas tego psychologicznego mułu.

 

Prawdopodobnie niejedna osoba po przeczytaniu tego tekstu powie, albo i napisze do mnie, łatwo mówić.  Łatwo też zrobić… pod warunkiem, że faktycznie dba się o swój rozwój i że rozumie się co to znaczy dbać o swój rozwój.

Jeśli ktoś naprawdę pracuje nad spójnością wewnętrzną, poczuciem własnej wartości, poczuciem obfitości i proaktywnością nie powinien mieć żadnych wyzwań w automatycznym wybaczaniu. Nie powinien tak naprawdę nawet mieć powodów do żywienia trwałej urazy.

 

Eleonora Roosevelt powiedziała Nikt nie jest mnie w stanie zranić bez mojego własnego udziału.

Chodziło jej właśnie o to, że to od nas zależy, co będziemy myśleć i mówić o tym, co się dzieje czy co się stało.

 

Ktoś został opuszczony przez kochaną osobę… co  mówiła, że też kocha. I co teraz?

Ktoś ma do niej żal, życzy jej czasem niedobrze, cieszy się, kiedy jej  się nie udaje inny związek, wciąż o tym mówi, opowiada złe rzeczy o tej drugiej osobie, a jeśli są dzieci, nastawiają je również negatywnie do ich ojca czy matki; pali zdjęcia i listy…

A inny nie żywi do niej niechęci, próbuje zrozumieć tę osobę, jej powody. Nie chodzi o to, by szukać winy w sobie, ale o to, by zrozumieć nieprzystawalność, jaka najwyraźniej zaistniała. Warto popatrzeć na związek oczami tej drugiej strony. Jakże często zdarza  się tak, że to, iż komuś jest wyjątkowo dobrze łączy się z faktem, że ktoś inny ma znacznie gorzej. Proszę przypomnieć sobie prośby, sygnały… Może ta osoba odeszła, aby móc się dalej rozwijać, żyć swoim życiem, a nawet coś przemyśleć, dowiedzieć się czegoś o sobie… Może kochała, a nawet kocha, tylko wybrała taką drogę.

Jest też… chemia, której efektem jest namiętność. Często liczy się na to, że ona się pojawi… ale się nie pojawia.

Mogła też myśleć, że kocha, nie musiała się bawić ni udawać. Ludzie często sami siebie nie słuchają, nie rozumieją albo nie chcą zrozumieć.

Nie maja odwagi długo wyjść ze strefy komfortu i potem nagle, dla nas niespodziewanie, wychodzą. Ale tak naprawdę od dawna było im niedobrze.

 

Ponadto warto pamiętać, że nikt nie żyje na świecie po to,
by spełniać oczekiwania innych ludzi,
czyli i nie po to, by spełniać nasze oczekiwania.

 

To tylko niektóre podwody, aby natychmiast wybaczyć. Wybaczyć. Nie znaczy, że nie może nas boleć, czy być nam przykro; nie znaczy, że nie będziemy tęsknić. Znaczy jednak, że nie będziemy żywić do danej osoby urazy i czynić ją odpowiedzialną za nasze cierpienie.

Możemy przecież zachować wspomnienie miłych chwil, zdjęcia, do których być może kiedyś wrócimy, listy, które są zapisem części naszego życia.

 

Zdarza się sytuacja, że trenujemy kogoś przez kilka miesięcy, pytamy czy jest zadowolony z pracy i uzyskujemy informację, że bardzo, dajemy podwyżkę… a ów pracownik po dwóch miesiącach się zwalnia, bo dostał dofinansowanie do działalności gospodarczej. Trzeba wybaczyć.

 

Ludzie działają jak potrafią. Może mają jakieś problemy z własną psychiką, może mieli niedobre doświadczenia, albo zwyczajnie – nikt ich nie nauczył lojalności, uczciwości czy czasem wręcz przyzwoitości. A i my sami być może nie wiedząc o tym, mamy w tym swój udział.
To są wystarczające powody żeby wybaczyć. Tylko wybaczyć. Nie znaczy to, że nie będzie na przykro, że nie będziemy odczuwać gniewu, jeśli łączy się to z szeregiem prac do wykonania,  że nie przyjmiemy już tej osoby do pracy, nawet gdyby się rozmyśliła.

Może się okazać, że następnym razem będziemy inaczej traktować pracowników, bardziej powściągliwie, lub z mniejszym zaufaniem.

 

Zaufanie jest jak kartka papieru: raz zmięta już nigdy nie jest taka sama.  

 

Ktoś napisał w komentarzach, że jeśli ktoś wybaczy, to daje szansę tej osobie i pracuje nad wspólnymi relacjami. Nie musi tak być. Można wybaczyć i… nie chcieć mieć do czynienia z tą osobą nigdy więcej. Czym innym jest wybaczenie, a czym innym lubienie czy chęć przebywania z daną osobą.

 

Przebaczenie to akt wewnętrzny i dotyczący naszych uczuć, naszego sumienia. Robimy to nie tyle dla tej drugiej osoby, ile dla siebie.
Sami przed sobą szukamy dla niej usprawiedliwienia. Ciągle można nie mieć ochoty na kontynuacje relacji.

Reasumując:

Najlepiej nie musieć niczego wybaczać, bo to uczucie się nie rodzi, albo jest natychmiast likwidowane, jeśli się pojawia.

A co jeśli rzecz się stała dawno temu i tkwi w nas. Albo w dzieciństwie, gdy byliśmy praktycznie bezbronni?

O tym w kolejnych wpisach.

 

 

ZADANIE:

  • Zanim zaczną Państwo ewentualnie pracować nad wybaczeniem, proszę sprawdzić czy jest co wybaczyć.
  • Proszę też sprawdzić czy odczuwane uczucia świadczą o tym, że nie wybaczyliście.

 

P.S Obraz autorstwa Maliny Kokoszczyńskiej. Te i inne obrazy można zobaczyć  TUTAJ

I przepraszam, że dziś tak późno.  :)

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się z powyższym pani Iwono. Można komuś wybaczyć-nie żywić do niej urazy, nie mieć wobec niej negatywnych emocji i nie chcieć z tą osobą mieć nic wspólnego-bo zawiodła nasze zaufanie. Wybaczyć komuś jest zdecydowanie łatwiej niż wybaczyć sobie… Może jeszcze pani o tym napisze?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here