Boże Narodzenie = Miłość

2

Boże Narodzeni 2013

 

Gdybyś tylko kochać umiał, byłbyś najszczęśliwszym najpotężniejszym człowiekiem na ziemi.

Emmet Fox

 

Już jutro zaczyna się wyjątkowy w polskiej tradycji okres – świętowanie Bożego Narodzenia.
Dziś wygląda to inaczej niż za czasów mojego dzieciństwa – więcej kolorów, muzyki, prezenty są inne i pięknie zapakowane. Na stołach wigilijnych pojawiają się inne potrawy niż kiedyś, bardziej wykwintne. A w kolejne dni królują potrawy wymyślne, bo to, co kiedyś było świątecznym jedzeniem, dziś jest na co dzień. Kwitnie zatem kuchenna twórczość. Kupujemy więcej, jako że obdarowujemy się nawzajem. Od wielu dni można spacerować warszawskimi ulicami w asyście przepięknych światełek aranżowanych w wymyślne kształty. Jest pięknie, nawet bez śniegu. Myślę, ze podobnie jest w innych miastach i miasteczkach. A wszystkiemu towarzyszy świąteczna muzyka – piosenki głównie angielskojęzyczne, bo polskich – takich, co by były znane od dziecka i przywoływały najmilsze wspomnienia, nie ma zbyt wielu. Są… kolędy, ale one nie są skoczne i radosne, a poza tym zarezerwowane są właśnie na okres Bożego Narodzenia… nie wcześniej.

 

To wspaniałe, że mamy dziś tyle różnych możliwości aby cieszyć się nadchodzącym Świętem. Wierzę też, że pamiętamy o co w nim naprawdę chodzi.

W kościołach chrześcijańskich Święta Bożego Narodzenia poprzedza adwent… Ciągle go mamy, zatem jeszcze dziś i jutro możemy wykorzystać ten czas. Jego ideą jest przypominanie, że lud boży czeka na powrót Pana i przygotowuje się do tego, póki co upamiętniając jego pierwsze przyjście. 

Na co czeka lud boży?
Na wszystko, co najlepsze: na dobro, praworządność, radość, szczęście, na sprawiedliwość ale i na miłosierdzie.

Lud boży czeka na Miłość, którą przyniósł Jezus.

 

A przecież Jezus nie zabrał jej ze sobą… Zostawił ją w pamięci Jemu współczesnych, którzy przekazali ją potomnym.
Człowiek jest zdolny do miłości, do jej odczuwania i dzielenia się nią ze światem. Mamy wszystko co jest nam potrzebne, aby żyć w zgodzie z jej prawem. Więcej, mamy instrukcję jak z niej korzystać.
Adwent można potraktować jak okres docierania do tej miłości w nas, która czasem niczym odświętna suknia schowana jest gdzieś głęboko w szafie. Pod ręką na półkach leży logika i zdrowy rozsądek, wiedza i doświadczenie, a także różne wartości, które tam złożyliśmy pod wpływem czasów, na wieszakach zaś wisi operatywność, nie zawsze dobrze rozumiana skuteczność, troska, obowiązek,  niestety także lęk i to w kilku wzorach i rozmiarach.

 

Boże Narodzenie jest na temat Miłości.

 

Żeby móc ją przeżywać w pełni, trzeba oczyścić serce, zlikwidować supły energetyczne, które nie pozawalają przepływać jej swobodnie i docierać do całego krwiobiegu. Pogodzić się (także ze sobą), wybaczyć (również sobie), zadośćuczynić (i tutaj można znaleźć coś dla siebie), posprzątać w swoim życiu i pozamiatać po sobie… Wszystko po to, aby łatwiej i lżej można było wkroczyć w Boże Narodzenie i… dalsze życie.

Gdybyśmy poważnie do tego podchodzili co roku bylibyśmy lepsi, a na świecie byłoby coraz więcej Miłości. I o to chodzi w Bożym Narodzeniu.

 

 

Kochani,
z całego serca życzę Wam,
byście odnaleźli w Sobie Miłość i wypełnili nią serce.
Niech towarzyszy Wam wśród bliskich
i wtedy, kiedy jesteście sami.
I niech zostanie z Wami na zawsze.

 

 

P.S. I jeszcze jedna refleksja. Zastanówmy się, proszę,  czy warto wysyłać bezduszne życzenia czy śmieszne wierszyki  „do wszystkich”.  Czy nie lepiej pomyśleć o kimś ciepło niż wysłać mu zdawkowe życzenia za sprawą telefonu komórkowego czy elektronicznego listu. I czy można życzyć innym tego, czego życzy się sobie? Każdy ma własne potrzeby i marzenia, a pewne życzenia nie mają się szansy w czyimś życiu spełnić. Trzeba zatem wniknąć w sytuację osoby, której chcemy naprawdę złożyć życzenia.

Składanie życzeń to bardzo odpowiedzialna sprawa.

Do tego także warto podejść z miłością.

 

Na koniec moja ulubiona przywołująca wigilie mojego dzieciństwa świąteczna piosenka.

 

Niech Miłość będzie z nami.

 

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Droga Pani Iwonko ! Całą rodziną i z całą odpowiedzialnością , chcielibyśmy życzyć Pani :
    – by uśmiech nie kłamał,
    – by słowa nie raniły,
    – by dłoń darowała i błogosławiła
    Zrozumieć Żłóbek – to znaczy zrozumieć Miłość.Błogosławionych Świąt :) również dla Wszystkich czytających Pani bloga .DZIĘKUJEMY .

  2. Pani Iwona – piekne i gleboka refleksja za ktora dziekuje, i ktora przeczytalam bardzo uwaznie.

    Zycze duzo milosci tak w okresie Swiat Bozego Narodzenia jak i w Nowym Roku. Niech bedzie on obfitowal w zachwyty, cuda codzienne i ;udzi ktorzy wokol ktorzy widza tak samo – oczami serca. Marta

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here