Anielski czas

10

 

… anioły też są wirtualne.
Zawsze były takie, nawet na tysiąc lat przed internetem.

Janusz Leon Wiśniewski  Samotność w sieci

Minął pierwszy dzień Świat Bożego Narodzenia.
Sporo wzruszeń miałam tego dnia.  Przeżyłam go tak, jak pragnęłam – w wyciszeniu, refleksji i kontemplacji.
Przeczytałam też wielką małą książkę Jerzego Bogacza zatytułowaną Anielski czas. To pełna miłości i dobrej tradycji książka.
Nie tylko przeniosła mnie ona w krainę moich dziecięcych Świąt Bożego Narodzenia – często podobnych do tych, jakie opisuje Autor, a czasem zupełnie innych – ale uświadomiła, że choć kończą się wolne od pracy dni i powszechne świętowanie, trwa wciąż anielski czas. Jerzy Bogacz mówi, że zaczyna się on w dniu Świętego Marcina, a kończy Świętem Trzech Króli.

Mamy zatem jeszcze trochę czasu na szukanie Aniołów wokół siebie i na… znajdowanie Ich dzieła.  Wymaga to pewnej specjalnej koncentracji, ale jak pisze autor:

 

To, co z jakiegoś powodu przykuwa naszą uwagę, zdaje się wzrastać.

 

To prawda psychologiczna. Jeśli zatem zaczniemy szukać anielskich szeptów, pomocy i obecności, na pewno będziemy to znajdować.

 

Był taki okres w moim życiu, że jakoś bliżej byłam z aniołami. Nie wiem dlaczego rozluźniły się te moje więzy. Teraz za sprawą tej książki znowu wracam. I wiem, że będę zapraszać je także tutaj – na bloga… Szczególnie Archanioła Gabriela. Po pierwsze dlatego, że w ogóle z wielu względów jest mi najbliższy, a po drugie – jak dowiedziałam się z tej książki -internauci z Hiszpanii i innych państw uznali go za patrona internetu i mieli zamiar wystąpić do Stolicy Apostolskiej,  aby oficjalnie to ogłosiła. Tyle , że taki patron już chyba istnieje – Święty Izydor…
A co tam, patronów nigdy nie za dużo!

Ten anielski czas przypada na dość pochmurny, raczej ciemny czas – od 11 listopada do 6 stycznia. To dobrze, ta wiadomość może dodatkowo rozgrzewać nasze serca.

 

Zadanie:
Szukajmy zatem aniołów wokół nas. Będę wdzięczna za Państwa doniesienie, jeśli uda się znaleźć ich ślady. Zacznijmy dziś.

 

Kończę pięknymi słowami, którymi Jerzy Bogacz  zaczyna tę książkę, a które należą do Davida Lawsona.  Korespondują one  z ideą tego bloga i są pięknym wezwaniem do rozwoju i wzrastania:

 

Jesteś gwiezdnym nasieniem
rzuconym z nieba w ciepłą, żyzną ziemię.
Twoim celem jest ponownie rosnąć ku niebiosom,
a  czyniąc to, przemieniasz wszystko, czego dotkniesz
i przesuwasz tę planetę nieco bliżej gwiazd.  

 

 

A ponieważ mamy Drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia pozwolę sobie jeszcze dołączyć moją ulubiona amerykańską kolędę. Nie potrafię się przy niej nie wzruszać.

Dobrych Świąt Bożego Narodzenia i obecności anielskiej….

 

PODZIEL SIĘ

10 KOMENTARZE

  1. Wesołych Świąt Pani Iwono.
    To prawda, że Anioły są wśród nas. W wieku dziesięciu lat poczułam ich obecność. Pewnego dnia, kiedy szłam do szkoły, przechodziłam przez ulicę. Ale zrobiłam to tak nieostrożnie, że mało brakowało, żebym dostała się pod koła pędzącego samochodu. Pamiętam jak ludzie na chodniku zamarli w bezruchu. Jakaś kobieta zatrzymała mnie i powiedziała, że gdybym drugą nogę sekundę później zabrała na chodnik byłaby tragedia. Kierowca zatrzymał się na chwilę. Ja kompletnie nie czułam wtedy żadnego strachu i pamiętam ten dziwny podmuch powietrza przy sobie i ciarki na plecach, kiedy wchodziłam na chodnik. Minęło już 20 lat i ciągle pamiętam te ciarki ale nie ze strachu.

    Życzę wszystkim, żeby świąteczne Światełko grzało cały następny rok.

  2. Przytoczę swoją myśl z facebooka, która pojawiła mi się tuż zaraz po przeczytaniu dzisiejszego blogowego”Anielskiego czasu”.

    Znam kilka Aniołów. Jeden z nich chyba właśnie taki Archanioł ;) w ostatnim trudniejszym dla mnie czasie, bardzo mocno podtrzymywał mnie na duchu. Prawda Pani Iwonko? To nie były mega wyczyny, choć tak naprawdę te najważniejsze, stanowiące credo naszego życia, prawdy. Powtarzam je za tym moim Aniołem- Mentorem jak mantrę. Wiem, że warto. Oby jak najszybciej utrwaliły mi się w charakter.
    Dziękuję mojemu Archaniołowi i wszystkim Aniołom, które miałam szczęście spotkać w swoim życiu.
    Bycie Aniołem niech bywa zaraźliwe. Wzrastajmy do tego!

    Korzystając więc jeszcze z tego świąteczno -magicznego czasu, życzę z wdzięczności serca Wam Wszystkim, Wszystkiego co najlepsze, spełniania Waszych marzeń, wzrastania serc przepełnionych miłością i skrzydeł u ramion.

    • Człowiek Gustawie to nie cały komplet Wszechświata. A to, co rękami zrobione, to dzieło po prostu, choćby najpiękniejsze i najlepsze.

  3. A ja mam całą kolekcję figurek Aniołów…..0:) Natomiast moi uczniowie to niemal ucieleśnieni Aniołowie 0:).Pozdrawiam.

  4. Jako mała dziewczynka wierzyłam, że cieszę się szczególną opieką całego sztabu Aniołów ponieważ urodziłam się 2 października czyli w dniu, który w kościele obchodzony jest jako święto Aniołów Stróżów. Jako dorosła kobieta mogę powiedzieć, że nie raz odczułam ,,wręcz fizyczną,, opiekę swego Anioła Stróża. Dał się odczuć zarówno jako ,,naglące przeczucie,, czy ,,myśl,, ratując od wypadku lub też objawił się w innym człowieku, który bezinteresownie wyciągnął mnie z nie lada opresji.
    W każdym razie chciałam przez to powiedzieć, że ja wierzę w swojego Opiekuna :) Miłego wieczoru dla wszystkich czytających :)

  5. Lubię słowo „Anioły”. Prawdopodobnie z powodu więzi z kilkoma. Nie mają imion, nie wyróżniam jednego, czy dwóch, bo jest ich więcej. To oczywiste, bo tylko ich obecność tłumaczy wiele nieprawdopodobnych sprzyjających zbiegów okoliczności. Czasem, w chwilach zwątpienia i smutku, wydaje mi się, że zajmują się czymś innym niż ubezpieczanie moich ludzkich decyzji, i wygląda na to, że niewygoda i niepewność są znakomitą lekcją zaufania życiu, jaką od nich otrzymuję w ramach ucierania zarozumiałego nosa.
    Anielską moc dostrzegam w ludziach okazujących życzliwość, pomoc, wrażliwość i ciepło, na różne sposoby. Aniołami nazywam osoby mi najbliższe, bo ich obecność w moim życiu dodaje mi skrzydeł, i, jestem pewna, że ich zastępy anielskie urządzają pikniki z moją ochroną, czyli mają wspólne cele. I jeszcze wokół mnie znajdują się widzialne anioły, rękodzieła wykonane z miłości i z pasji, z najlepszymi życzeniami: z gliny, ze szkła, z tkaniny, z papieru, małe, duże, kolorowe.
    Notabene, któż to napisał, że człowiek jest aniołem z jednym skrzydłem, który potrzebuje drugiego człowieka, aby wziąć go w objęcia i razem, we dwoje, wzlecieć do gwiazd?

  6. Luziano de Crescenzo Pani Doroto. Znam to nieco inaczej, ale sens ten sam: „Wszyscy jesteśmy aniołami o jednym skrzydle i możemy latać tylko nawzajem się obejmując” .
    Tak… Ja szukałam wczoraj i szukam dziś moich dwuskrzydłych Towarzyszy.

  7. :)
    dzień dobry Pani Iwono,
    Wczoraj, po przeczytaniu tekstu o Aniołach, poczułam mocniej istnienie dwuskrzydłych. Oni są obok, po prostu. Jeszcze w tamtym stuleciu pisał o Nich ładnie Daniel Olbrychski ‚Anioły wokół głowy’.
    Tak się ułożyło, że współpracuję z Nimi w ramach zaufania życiu, które prowadzi mnie w dziwny, a nawet dziwaczny sposób, niektórzy powiadają nieracjonalny, a nawet szalony. Ostatnio często podsumowuję wydarzenia „nie planowałam, nie zamawiałam tego”, więc w tym większym stopniu ufam mądrości siły większej od mojego rozumku i Opiekunom Duchowym.
    Luziano de Crescenzo spotkałam 4 lata temu w książce Ewy Foley ‚zakochaj się w życiu’. Wówczas bardzo mocno odczuwałam nieobecność mężczyzny w codzienności. Dziś widzę słowa o wznoszeniu się, o lataniu, ciut szerzej, w kontekście wzmacniania mocy w ramach współdziałania, tak, jak o tym pisze Betty Eadie, którą Pani cytuje, iż ‚jesteśmy za siebie odpowiedzialni’.
    Magia świąt jeszcze działa, tak czuję, wiec niech nas wspiera dziś, jutro, jak najdłużej.
    Dobrego dnia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here