A co ja zrobiłam?

3

Czas przedświątecznych przygotowań – tych duchowych ale i tych praktycznych. Jeszcze tydzień i będziemy konsumować efekty naszych starań w każdym wymiarze.  A z radia płyną związane ze Świętami Bożego Narodzenia piosenki. Mam kilka ulubionych.  Na pewno najbardziej lubię wigilijną piosenkę Jest taki dzień Seweryna Krajewskiego. Ale tego słucham tylko w Wigilię. Z przedświątecznych lubię Chrisa ReaWracam do domu na święta,  Jimmy Boyd Widziałam Mikołaja jak całował mamę, która jest świetna także w wykonaniu Amy Winehouse,  Santa Baby – zabawną piosenkę o marzeniach… słodkiej  blondynki…  Marilyn Monroe, Madonny i innych. I lubię te klimaty. Wcale mi nie przeszkadza, że to podobno komercyjne.
Moja najpiękniejsza piosenka świąteczna to ta Johna Lenona:

 

So this is Christmas.
And what have you done ?
Another year over
and a new one just begun.
And so this is Christmas.
I hope you have fun,
the near and the dear ones,
the old and the young.
A very merry Christmas
and a happy new year.
Let’s hope it’s a good one
without any fear.

And so this is Christmas
for weak and for strong,
for rich and the poor ones.
The road is so long.
And so happy Christmas
for black and for white,
for yellow and red ones.
Let’s stop all the fight.
A very merry Christmas
and a happy new year.
Let’s hope it’s a good one
without any fear.

So this is Christmas.
And what have we done ?
Another year over
and a new one just begun.
And so happy Christmas.
We hope you have fun,
the near and the dear ones,
the old and the young.
A very merry Christmas
and a happy new year.
Let’s hope it’s a good one
without any fear.

War is over if you want it.

 

 

Wojna jest skończona – jeśli tego chcesz.

To ostanie zdanie. Obrazek pokazuje, jak je wykorzystały wojujące kluby sportowe… Ale każdy może to zdanie wykorzystać. Kluby, partie, państwa, ludzie…

 

A zatem jest Boże Narodzenie
A co Ty zrobiłeś?
Minął kolejny rok
I następny się zaczyna…

Wzruszam się. To pierwsze zdanie, nieodmiennie od lat wywołuje we mnie wzruszenie ale i refleksję: Co zrobiłam? Co zrobiłam w tym roku żeby świat był lepszy, żeby ludziom było lepiej, żeby mnie było lepiej? Co zrobiłam żebym sam była lepsza? I co z tego wyszło?

Jest jeszcze czas. Można zrobić parę rzeczy tak, aby było łatwiej dać dobre odpowiedzi na te pytania… Jeśli tylko ktoś chciałby na nie odpowiedzieć.

 

Zadanie:
Proszę sobie jednak spróbować zadać to pytanie. I zapisać w zeszycie: A co ja zrobiłem, żeby na świecie było lepiej?

I może zróbmy jeszcze coś, aby w te Święta komuś dzięki nam było choć odrobinę lepiej, milej, świątecznie.  I jeśli mamy jakąś wojnę – to… może uda się ją skończyć.

 

Jeśli ktoś potrzebuje tłumaczenia, to to jest link. Nie brzmi jednak tak ładnie…
http://www.tekstowo.pl/piosenka,celine_dion,so_this_is_christmas.html

 

 

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Piękny tekst, skłaniający do refleksji.. To pytanie warto sobie zadawać nie tylko w święta, lecz przy każdej możliwej okazji: czy robiąc daną rzecz, komuś pomogę? Jak ona wpłynie na życie innych ludzi?

  2. Inspirujący tekst Pani Iwono
    :)
    Piosenka Lenona niezmiennie kojarzy mi się z magicznym klimatem świąt, lekko szczypiącym w nos i uszy mrozem, skrzypiącym pod butami śniegiem, dzwoneczkami, śnieżynkami podwiewanymi przez wiatr, i dziecięcą zabawą w śnieżki. Na dobry początek białej zimy spadło z nieba dziś po południu w Zielonej Górze kilka gwiazdek, i zniknęły. Wrócą na Wigilię, prawda?
    Zadanie.
    Mija rok, a ja co? – pytam siebie. – Oj, to dopiero był, nadal jest! wymagający rok. Wyzwania na najwyższym poziomie, sprostania na najwyższym możliwym, acz niewystarczającym. Mogę być skuteczniejsza. Ufff…
    Stałam się ciut lepsza dla siebie, wyrozumiała. Uczę się wsłuchiwać w innych, być ciekawą. Zdarzyło się usłyszeć słowa wdzięczności od znajomych i nieznajomych, czyli moje istnienie i działanie przynosi coś dobrego. Ot, mój wkład w ten świat.
    I najważniejsze! Ten rok odsłonił przede mną istotę zaufania życiu. Pokorę wobec Tajemnicy, której moc odkrywam na nowo.
    .
    Pisze Pani > I jeśli mamy jakąś wojnę – to… może uda się ją skończyć<
    Niech się skończy, bardzo proszę. Obiecuję, zrobię, co trzeba. Składam zamówienie do świętego Mikołaja w sprawie Coś, co jedni nazywają wojną, a inni nieporozumieniem, którego nie planowałam, a w którym, wierzę z całego serca, każdemu z jego twórców i uczestników, udaje się wznieść na wyższy poziom świadomości i spojrzeć nań z dystansem: albowiem czym jest To, o co trwa spór, wobec wieczności, albo, jak mawia dosadnie moja siostra, wobec ostatecznego faktu w piachu.

    Co można jeszcze zrobić? Dobra odpowiedź na dziś? Wspólnie upiec pierniczki słuchając świątecznych piosenek, a potem je ozdobić. Napisać jeszcze jedną kartkę z życzeniami świątecznymi i wysłać jutro, żeby dotarła przed Wigilią. I błogosławić sobie nawzajem.

  3. Staram się czynić dobro …..być cierpliwa i wyrozumiała wobec siebie i ludzi.modle się o miłosc i dobro. 0:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here